Pomocnik Rozwoju jest zadowolony. Jeśli strzela gole, to tylko ładne...

21.04.2013
Maciej Wolny przyznał kiedyś, że jeśli udaje mu sie trafiać do siatki rywali, to zazwyczaj czyni to strzale dużej urody. - Bardzo mnie to cieszy. Szkoda tylko, że z Oławą trafiłem tylko raz - stwierdził z uśmiechem pomocnik.

Pomocnik Rozwoju w sobotnim spotkaniu przeciwko MKS-owi Oława strzelił ładnego gola po podaniu Sebastiana Gielzy. Wolny z bliska przymierzył pod poprzeczkę.

- Kiedyś podobną bramkę strzeliliśmy w Polkowicach. Sebastian się zastawił, wysunął mi piłkę, a ja nabiegłem i uderzyłem prostym podbiciem. Starałem się, by było celnie, a nie z całej siły. Bramkarz nie miał szans - opisał Wolny.

Maciej Wolny przyznał kiedyś, że jeśli udaje mu sie trafiać do siatki rywali, to zazwyczaj są to ładne bramki. - Cieszy mnie to. Szkoda tylko, że udało się trafić jedynie raz, bo mogło być tych bramek więcej - przyznał 22-latek, który w drugiej połowie - przy stanie 2:0 - uderzył dość precyzyjnie, ale oławian uratował słupek.

- To była ładna akcja „Winiara” z „Zalewem”. Mogłem dogrywać do Gielzy, a zdecydowałem się jednak na strzał. Brakło centymetrów - stwierdził Maciej Wolny, który przyznał, że katowiczanie czują się bardzo mocni fizycznie.

- Trener dobrze nas przygotował do sezonu i myślę, że to my będziemy „zabiegiwać” rywali.  I pokażemy, że ostatnie zwycięstwa nie były przypadkowe, wygrywając dalej - zakończył Maciej Wolny.


 

źródło: strona.rozwoj.info.pl

Przeczytaj również