Pomocnik Polonii Bytom żadnej pozycji się nie boi

10.11.2009
Aż trudno sobie wyobrazić Polonię bez wypożyczonego z Korony Kielce Tomasza Nowaka. Pomocnik w ciągu dwóch miesięcy gry w Bytomiu występował już na czterech pozycjach! W tym na trzech... w ostatnim meczu z Lechem.
Tomasz Nowak wskoczył do podstawowego składu w miejsce kontuzjowanego Davida Kotrysa, na... lewą obronę. Na tej pozycji zagrał siedem meczów, strzelił bramkę i wywalczył sobie miejsce w... pomocy. Mecz z Lechem zaczął jako środkowy, defensywny pomocnik, po przerwie dwadzieścia pięć minut grał jako "podwieszony” napastnik, by skończyć spotkanie na prawym skrzydle!

- Cieszę się, że zagrałem w pomocy. Z pierwszej połowy jednak zupełnie nie jestem zadowolony, całkiem inaczej to już wyglądało w drugiej odsłonie. Podszedłem wyżej pod przeciwnika i grałem na pozycji ofensywnego pomocnika, takiego "wolnego elektrona”. Ale i tak najlepiej czuję się jako pomocnik defensywny - mówi Nowak.

Filigranowy piłkarz również z powodzeniem "szarpał" na pozycji Marka Bażika. Czy zatem Słowak może czuć się zagrożony? - O nie! Marka bardzo szanuję, ale przychodząc tutaj mówiłem od razu, że zdrowa rywalizacja nikomu nie zaszkodzi, a może tylko pomóc. Z Markiem możemy jednak równie dobrze grać razem, bo to był dopiero nasz pierwszy mecz w parze. Może nie wyglądało to najlepiej, ale wierzę, że możemy stworzyć - czy z Rafałem Grzybem, czy Szymonem Sawalą - fajne trio - odpowiada 24-latek.
źródło: SPORT/SportSlaski.pl

Przeczytaj również