Pomocnik Polonii: "Akustycznie" jesteśmy w czołówce ligi

24.03.2010
- Na samo hasło "Wisła" adrenalina skacze na maksimum. To przeciwnik z kategorii tych, którzy chcą grać w piłkę. Przeciwko takim mecze wychodzą nam zawsze lepiej - uważa Tomasz Nowak.
Zawodnik z Bytomia nie obawia się w sobotę wrogiego przyjęcia przy Olimpijskiej po tym, jak fani zarzucili drużynie brak ambicji w meczu z Piastem Gliwice. - Pewnie, że w Wodzisławiu Śląskim mieli prawo czuć się rozczarowani naszą grą, i mieli prawo powiedzieć nam to głośno. Ta nasza gra naprawdę źle wyglądała - przyznaje Nowak. Zaznacza jednak, że...

- Te trybuny w Bytomiu, reagujące tak jak w meczu z Legią, to nasz wielki atut. My nie mamy, niestety, pięknego stadionu, którym się można chwalić przed całą ekstraklasą. Ale "akustycznie" jesteśmy w czołówce ligi. A jeśli ktokolwiek z piłkarzy ma kłopot z taką presją kibiców, to znaczy, że... się po prostu nie nadaje - kwituje.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również