Pomocnik Piasta zostanie, bo czeka na nowy stadion

26.01.2010
- Nie ukrywam, że bardzo chciałbym zagrać na nowym stadionie. Zresztą to moje marzenie od lat i nigdy tego nie ukrywałem - mówi Jarosław Kaszowski, pomocnik Piasta Gliwice.
- O stadionie słyszę od lat. W 2007 roku, po rundzie jesiennej, mówiło się, że budowa obiektu jest już przesądzona. To był ten sezon, w którym awansowaliśmy do ekstraklasy. Minęły dwa lata i nic się nie dzieje. Nie chcę tego komentować. Mam tylko nadzieję, że w maju budowa ruszy z kopyta, a główny etap prac nie potrwa dłużej niż kilka miesięcy - mówi Kaszowski, któremu w czerwcu wygasa kontrakt.

- Już latem dano mi jednak słowo, że zostanie przedłużony o kolejny rok. Nie ukrywam, że bardzo chciałbym zagrać na nowym stadionie. Zresztą to moje marzenie od lat i nigdy tego nie ukrywałem. Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej - kończy 32-latek.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również