Pomocnik Piasta: Wyglądało to tak, jakby zabronili nam wygrać z Lechią
08.05.2010
Na trzy kolejki przed zakończeniem rozgrywek sytuacja na dole tabeli zrobiła się niezwykle ciekawa. Po czwartkowym zwycięstwie Arki, wczoraj punkty zdobyły też "Jaga" i stołeczna Polonia... - Nie możemy jednak patrzeć na innych, a skupiać się wyłącznie na sobie. Mamy już doświadczenie z poprzedniego sezonu. Przed meczem ze Śląskiem byliśmy niemal pewni ligowego bytu, a po porażce zaczęło się robić nerwowo - przypomina batalię sprzed roku Jarosław Kaszowski, pomocnik Piasta. - Teraz nie chcemy popełnić podobnego błędu - dodaje. A ciekawostką jest to, że był to ostatni komplet punktów wrocławian zdobyty na obcym terenie!
- Już dawno w ekstraklasie nie mieliśmy aż tylu drużyn walczących o uniknięcie spadku. Dzięki temu liga jest zdecydowane atrakcyjniejsza, ale i zwiększa się liczba posądzeń o nieczyste zagrania. Dużo naczytałem się o insynuacjach przed spotkaniem w Gdańsku. Wyglądało to tak, jakby z góry postawili nas na straconej pozycji i zabronili nam wygrać z Lechią - denerwuje się 32-latek. - Udało nam się zrobić niemałego psikusa, a dzisiaj liczymy na powtórkę - zapowiada.
Gliwiczanie po raz pierwszy od niepamiętnych czasów nie będą mieli powodów do narzekań z powodu złej sytuacji kadrowej. Żaden z piłkarzy nie pokutuje za nadmiar kartek, a do treningów - oprócz Kaszowskiego - wrócili już także Łukasz Krzycki i Mateusz Kowalski. - Najważniejsze, że nasz szkoleniowiec ma wreszcie spore pole manewru jeśli chodzi o wybór 18-stki meczowej. Wcześniej różnie z tym bywało - zaznacza "Kasza". Problem może mieć za to opiekun Śląska, Ryszard Tarasiewicz. W jego ekipie zabraknie na pewno dwójki podstawowych zawodników: Łukasza Madeja (pauza za kartki) i Krzysztofa Ulatowskiego (uraz więzadeł). Z kolei pod znakiem zapytania stoi występ Piotra Celebana, który do zajęć wrócił dopiero w ostatni czwartek.
Dodajmy, że kibice Piasta z okazji 65-lecia klubu przygotowali na dziś okolicznościową oprawę.
Piast Gliwice - Śląsk Wrocław
sobota, 14:45
sędziuje Marek Karkut (Warszawa)
Przypuszczalne składy
Piast: Nalepa - Michniewicz, Glik, Gamla, Szary - Biskup, Zganiacz, Muszalik, Olszar - Iwan - Wilczek.
Śląsk: Kelemen - Socha, Sztylka, Pawelec, Spahić - Szewczuk, Klofik, Dudek, Łukasiewicz - Ćwielong - Sotirović.
- Już dawno w ekstraklasie nie mieliśmy aż tylu drużyn walczących o uniknięcie spadku. Dzięki temu liga jest zdecydowane atrakcyjniejsza, ale i zwiększa się liczba posądzeń o nieczyste zagrania. Dużo naczytałem się o insynuacjach przed spotkaniem w Gdańsku. Wyglądało to tak, jakby z góry postawili nas na straconej pozycji i zabronili nam wygrać z Lechią - denerwuje się 32-latek. - Udało nam się zrobić niemałego psikusa, a dzisiaj liczymy na powtórkę - zapowiada.
Gliwiczanie po raz pierwszy od niepamiętnych czasów nie będą mieli powodów do narzekań z powodu złej sytuacji kadrowej. Żaden z piłkarzy nie pokutuje za nadmiar kartek, a do treningów - oprócz Kaszowskiego - wrócili już także Łukasz Krzycki i Mateusz Kowalski. - Najważniejsze, że nasz szkoleniowiec ma wreszcie spore pole manewru jeśli chodzi o wybór 18-stki meczowej. Wcześniej różnie z tym bywało - zaznacza "Kasza". Problem może mieć za to opiekun Śląska, Ryszard Tarasiewicz. W jego ekipie zabraknie na pewno dwójki podstawowych zawodników: Łukasza Madeja (pauza za kartki) i Krzysztofa Ulatowskiego (uraz więzadeł). Z kolei pod znakiem zapytania stoi występ Piotra Celebana, który do zajęć wrócił dopiero w ostatni czwartek.
Dodajmy, że kibice Piasta z okazji 65-lecia klubu przygotowali na dziś okolicznościową oprawę.
Piast Gliwice - Śląsk Wrocław
sobota, 14:45
sędziuje Marek Karkut (Warszawa)
Przypuszczalne składy
Piast: Nalepa - Michniewicz, Glik, Gamla, Szary - Biskup, Zganiacz, Muszalik, Olszar - Iwan - Wilczek.
Śląsk: Kelemen - Socha, Sztylka, Pawelec, Spahić - Szewczuk, Klofik, Dudek, Łukasiewicz - Ćwielong - Sotirović.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów