Pomocnik Piasta: Wydaje mi się, że mamy coraz więcej kibiców
16.08.2013
Pomocnik Piasta Gliwice po pierwszym sezonie w ekstraklasie ugruntował swoją pozycję w składzie. Wciąż jednak nie zapomina o miejscu, skąd pochodzi, czyli malutkich Ornontowic. - Ja wciąż tam mieszkam, z rodziną, cały czas właśnie tam mam najwięcej znajomych i spędzam najwięcej czasu. Jak mi się nudzi, to odbieram dziewczynę, wsiadamy i jedziemy albo na Gwarka, albo gdzieś obok, obejrzeć jakąś A-klasę. Jestem stąd, tu się dobrze czuję. Lubimy razem obejrzeć mecze, tak zwyczajnie. Na kawę też czasem skoczymy - mówi w rozmowie z weszlo.com.
W Piaście wszystko układa się pomyślnie zarówno od strony sportowej, jak i organizacyjnej. Problemem może być jednak słaba frekwencja na trybunach. - Też po to gramy, żeby kibiców było jak najwięcej. Jest nowy obiekt, fajny przecież, są wyniki i mamy te pięć-sześć tysięcy. Może nie ma takiego ruchu jak wtedy, gdy otworzyli stadion i na pierwszą ligę przychodziło i po dziesięć tysięcy, ale jeśli porównać tę liczbę z tym, co było wcześniej, te kilka lat temu, to frekwencja jest o wiele wyższa. Chyba czasu potrzeba, żeby się ludzie przyzwyczaili - dodaje.
Poza tym, twierdzi, że gliwiczanie mają na Śląsku coraz więcej fanów. - Piast grał nisko i dopiero teraz rośnie w siłę. Dlatego mówię: zobaczymy, co będzie za parę lat. Na Śląsku jest wiele klubów, a Piast dopiero gruntuje swoją pozycję, w sumie dopiero zaczął walczyć o swoje. Mnie się wydaje, że tych kibiców mamy coraz więcej - kończy Mateusz Matras.
W Piaście wszystko układa się pomyślnie zarówno od strony sportowej, jak i organizacyjnej. Problemem może być jednak słaba frekwencja na trybunach. - Też po to gramy, żeby kibiców było jak najwięcej. Jest nowy obiekt, fajny przecież, są wyniki i mamy te pięć-sześć tysięcy. Może nie ma takiego ruchu jak wtedy, gdy otworzyli stadion i na pierwszą ligę przychodziło i po dziesięć tysięcy, ale jeśli porównać tę liczbę z tym, co było wcześniej, te kilka lat temu, to frekwencja jest o wiele wyższa. Chyba czasu potrzeba, żeby się ludzie przyzwyczaili - dodaje.
Poza tym, twierdzi, że gliwiczanie mają na Śląsku coraz więcej fanów. - Piast grał nisko i dopiero teraz rośnie w siłę. Dlatego mówię: zobaczymy, co będzie za parę lat. Na Śląsku jest wiele klubów, a Piast dopiero gruntuje swoją pozycję, w sumie dopiero zaczął walczyć o swoje. Mnie się wydaje, że tych kibiców mamy coraz więcej - kończy Mateusz Matras.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów