Pomocnik Piasta: Nie czuję strachu przed "blaszokiem"!
20.10.2011
Na wielu zawodnikach, którzy przyjeżdżają do Katowic, spore wrażenie robi trybuna, którą zajmują najbardziej zagorzali fani GieKSy. To właśnie "blaszok", przez emitowane decybele, przyprawia przyjezdnych o dreszcze i drżenie nóg. Jest jednak śmiałek, który nic sobie z tego nie robi, a nazywa się Rafał Pietrzak. - Przyjazdu do Katowic na pewno się nie obawiam. Kwestie pozasportowe, jak doping z trybun, mnie nie interesują, ja chcę zgarnąć w niedzielę komplet punktów - mówi.
W meczu z GKS-em Katowice będzie musiał zmagać się z wieloma bardziej doświadczonymi zawodowo i zaawansowanymi wiekiem zawodnikami. To również nie ma dla młokosa specjalnego znaczenia. - Grałem już z takimi graczami, jak Michał Bemben czy Adam Banaś, więc inni naprawdę nie zrobią mi specjalnej różnicy. Poza tym nie gra wiek, a umiejętności. Jestem młodzieżowym reprezentantem Polski, w barwach Górnika też rozegrałem kilka meczów. Jestem więc dosyć ogranym piłkarzem. Oczywiście jeszcze wiele mi brakuje do wytrawnych ligowców, ale staram się jak mogę - dodaje.
Czy wychowany w Sosnowcu zawodnik czuje klimat śląskich derbów? - Jasne, że czuję! Przecież jeszcze w barwach Górnika Zabrze grałem przeciwko Ruchowi Chorzów i był to świetny mecz. Cała otoczka, widowisko, no cudo. Ale nie tylko ja odczuwam to napięcie przed starciem z katowiczanami. Każdy z chłopaków szczególnie w tym meczu będzie chciał się pokazać, to prestiżowe spotkanie.
W meczu Piasta Gliwice z Bogdanką Łęczna Pietrzak zagrał na boku obrony. Z kolei w Radzionkowie trener Marcin Brosz wystawił go na skraju bloku obronnego. Która pozycja odpowiada wychowankowi Zagłębia Sosnowiec bardziej? - Gram tam, gdzie jestem potrzebny, to oczywiste. Gdybym miał jednak wybrać sobie pozycję, byłoby to skrzydło. Z prostego powodu, a mianowicie - ciągnie mnie do przodu. Mam taki naturalny "ciąg na bramkę".
Jak więc zakończy się niedzielna batalia? - Wygra Piast, to oczywiste. Powód, dla którego my zgarniemy trzy punkty, też jest jasny. Poprawimy grę w obronie, na dodatek strzelimy gola więcej od rywala. Mamy lepszy zespół i nie przyjmuję innej możliwości, jak nasze zwycięstwo.
W meczu z GKS-em Katowice będzie musiał zmagać się z wieloma bardziej doświadczonymi zawodowo i zaawansowanymi wiekiem zawodnikami. To również nie ma dla młokosa specjalnego znaczenia. - Grałem już z takimi graczami, jak Michał Bemben czy Adam Banaś, więc inni naprawdę nie zrobią mi specjalnej różnicy. Poza tym nie gra wiek, a umiejętności. Jestem młodzieżowym reprezentantem Polski, w barwach Górnika też rozegrałem kilka meczów. Jestem więc dosyć ogranym piłkarzem. Oczywiście jeszcze wiele mi brakuje do wytrawnych ligowców, ale staram się jak mogę - dodaje.
Czy wychowany w Sosnowcu zawodnik czuje klimat śląskich derbów? - Jasne, że czuję! Przecież jeszcze w barwach Górnika Zabrze grałem przeciwko Ruchowi Chorzów i był to świetny mecz. Cała otoczka, widowisko, no cudo. Ale nie tylko ja odczuwam to napięcie przed starciem z katowiczanami. Każdy z chłopaków szczególnie w tym meczu będzie chciał się pokazać, to prestiżowe spotkanie.
W meczu Piasta Gliwice z Bogdanką Łęczna Pietrzak zagrał na boku obrony. Z kolei w Radzionkowie trener Marcin Brosz wystawił go na skraju bloku obronnego. Która pozycja odpowiada wychowankowi Zagłębia Sosnowiec bardziej? - Gram tam, gdzie jestem potrzebny, to oczywiste. Gdybym miał jednak wybrać sobie pozycję, byłoby to skrzydło. Z prostego powodu, a mianowicie - ciągnie mnie do przodu. Mam taki naturalny "ciąg na bramkę".
Jak więc zakończy się niedzielna batalia? - Wygra Piast, to oczywiste. Powód, dla którego my zgarniemy trzy punkty, też jest jasny. Poprawimy grę w obronie, na dodatek strzelimy gola więcej od rywala. Mamy lepszy zespół i nie przyjmuję innej możliwości, jak nasze zwycięstwo.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku