Pomocnik Piasta nie będzie się kłócił z kolegą o to, kto zdobył gola

08.03.2011
Tomasz Podgórski wrócił do Piasta z wypożyczenia do Zawiszy Bydgoszcz i znów osiągnął wysoką formę. Skrzydłowy zespołu z Gliwic wywalczył sobie nawet miejsce w podstawowym składzie.
Piast wygrał z Odrą, a 26-latek rozegrał pełne 90 minut. Do pełni szczęścia zabrakło tylko gola. A okazja była. - Maycon mi bardzo fajnie zagrał, miałem łatwą piłkę, uderzyłem z całej siły z 5 metrów, ale trafiłem w poprzeczkę. Gdybyśmy nie wygrali tego meczu, miałby do siebie duże pretensje - przyznaje.

Skrzydłowy w pełni zrehabilitował za to nieudane zagranie w 64 min, walnie przyczyniając się do strzelenia drugiego gola. - Sławek Szary dośrodkował, ja uderzyłem piłkę głową po przekątnej, Maycon powiedział, że lekko ją otarł i jemu zaliczono tę bramkę. Nie będę się kłócił komu należy się ten gol, ważne że wygraliśmy - mruży oko "Podgór".
źródło: SportSlaski.pl / piast.gliwice.pl

Przeczytaj również