Pomocnik Piasta Gliwice: Nas na taki futbol po prostu nie stać

20.04.2010
- Zbyt wiele piłek pod bramką przeciwnika zagrywanych było górą - rozkłada ręce pomocnik Piasta, Mariusz Muszalik, szukając przyczyn fatalnego występu przeciwko "Czarnym Koszulom".
W bardzo ciężkim, choć jeszcze nie tragicznym położeniu znaleźli się zawodnicy Piasta po wczorajszej porażce z Polonią Warszawa. W kontekście arcytrudnych pojedynków z Legią i Wisłą martwić może nie tylko sam wynik, ale przede wszystkim męczarnie, które zafundowali miejscowym kibicom podopieczni Ryszarda Wieczorka. - Zbyt wiele piłek pod bramką przeciwnika zagrywanych było górą, a nas na taki futbol po prostu nie stać. Mamy za to predyspozycje do grania po ziemi - przyznaje Mariusz Muszalik, pomocnik gliwiczan.

Przeczytaj również: Piast - Polonia W. 0-2. Katastrofa. Gliwiczanie o krok od przepaści >

O ofensywnej niemocy "Niebiesko-Czerwonych" niech świadczy fakt, że "Muszi" był tego dnia jedynym graczem gospodarzy, który mógł zapisać na swoim koncie celny strzał na bramkę Sebastiana Przyrowskiego... - A bez tego nie można myśleć o wygraniu meczu - kręci głową 31-latek. - Już w następnej kolejce bezwzględnie musimy poprawić ten element gry - dodaje.

- Polonia pokazała nam, że można walczyć również na boisku rywala. My w tym sezonie także już to udowadnialiśmy. Do Warszawy jedziemy z myślą powiększenia dorobku - zapowiada.
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również