Pomocnik Piasta dostał wolną rękę w poszukiwaniu nowego klubu
14.11.2009
Gdy przychodził do Gliwic, Piotr Mandrysz, ówczesny trener Piasta, przekonywał, że Szczyrba ma papiery na grę w piłkę. I rzeczywiście, były zawodnik Beskidu Skoczów zbierał dobre noty. Ale do czasu. Marek Wleciałowski, następca Mandrysza, Szczyrby w składzie już nie widział. Piłkarz został zatem wypożyczony do Pogoni Szczecin, choć tam głównie się leczył.
- Staram się dojść do pełnej sprawności po operacji, aby od stycznia móc zacząć normalnie trenować. Miałem wszczepianą siatkę do brzucha, a wiązało się to z problemami z przywodzicielem. Po prostu nie dało się brać udziału w ćwiczeniach - wzdycha sam zainteresowany. Gdy wróci do zdrowia, to z Piastem trenował już nie będzie. - Byłem w klubie na rozmowie i mimo że wiąże mnie kontrakt do 2010 roku, to nie mam szans, by walczyć o miejsce w składzie. Muszę odejść gdzieś indziej. Mam wolną rękę w poszukiwaniu nowego pracodawcy - tłumaczy.
- Staram się dojść do pełnej sprawności po operacji, aby od stycznia móc zacząć normalnie trenować. Miałem wszczepianą siatkę do brzucha, a wiązało się to z problemami z przywodzicielem. Po prostu nie dało się brać udziału w ćwiczeniach - wzdycha sam zainteresowany. Gdy wróci do zdrowia, to z Piastem trenował już nie będzie. - Byłem w klubie na rozmowie i mimo że wiąże mnie kontrakt do 2010 roku, to nie mam szans, by walczyć o miejsce w składzie. Muszę odejść gdzieś indziej. Mam wolną rękę w poszukiwaniu nowego pracodawcy - tłumaczy.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów