Połowicznie przekonał do siebie trenera Wieczorka

02.04.2009
Marcin Wodecki w ćwierćfinale PE po raz pierwszy - po przeprowadzce do Wodzisławia - zagrał od pierwszej minuty. Czy trener Wieczorek przekonał się do zawodnika?
Przed tygodniem Wodecki wpisał się na listę strzelców, a w miniony wtorek po raz pierwszy wyszedł w podstawowym składzie wodzisławskiego klubu. Jest więc nadzieja, że "Pszczółka" na dłużej zagości w wyjściowej jedenastce ekipy znad czeskiej granicy. - Nie wybiegajmy w przyszłość. Do ligowego meczu pozostało jeszcze trochę czasu - mówi Ryszard Wieczorek, trener Odry.

- Marcin dobrze prezentował się w okresie przygotowawczym do sezonu. Później wypadł ze składu ze względu na drobny uraz. Na chwilę obecną widać jednak, że swobodnie możemy z niego korzystać - wyjaśnia szkoleniowiec.

Trener Odry zauważa postęp w grze 21-letniego napastnika. - W pierwszym meczu zdobył gola, a w rewanżu wypracował rzut karny i był bardzo aktywny. Piłkarz ten może grać na dwóch pozycjach, więc zwiększa to moje pole manewru. Jest ważnym ogniwem zespołu. Będę się bardzo zastanawiał, czy w sobotnim meczu z Lechią wybiegnie od pierwszej minuty - kończy trener Wieczorek.
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również