Polonia wygrała zakład
04.02.2009
Przeciwko chorwackiemu II-ligowcowi na boisko wyszli w szczególności młodzi gracze Polonii. Byli oni bliscy strzelenia gola, jednak swoje musiał w końcu zrobić Grzegorz Podstawek. Doświadczony napastnik, nim posłał piłkę do siatki, wyregulował celownik w kilku innych sytuacjach. - Nie za każdym razem piłka wejdzie tak jak powinna - tłumaczył się "Podstaw".
W tym czasie rezerwowi podliczali statystyki swoich kolegów, rozbierając ich grę na czynniki pierwsze. Liczba kontaktów z piłką, dryblingi, pojedynki powietrzne, straty... Gracz siedzący przy ławce rezerwowych rozpisywał każde zachowanie kolegi, zasugerowanego przez trenera. - Potem zbieram te dane, analizuję i mam obraz meczu w postaci cyfr. Jeśli środkowy obrońca był przy piłce 35 razy i tylko raz ją stracił, to jest to kapitalny wynik. Jeśli z kolei siedem razy wyskoczył do główki i wygrał tylko dwa razy, to mam sygnał, że nad tym musimy pracować - wskazuje Motyka.
Szkoleniowiec Polonii był zadowolony szczególnie z postawy obrony, która zagrała na zero z tyłu. - Bo o ile z ofensywą problemów nie mamy, to nad defensywą musimy pracować. Osobiście wolę wygrać 2-0, aniżeli 4-2 - przyznaje.
Wtorkowe zwycięstwo średnio cieszyło jedynie Edwarda Sochę. - Zagraliście chyba z jakimiś juniorami tej drużyny - uśmiechał się organizator pobytu kilku polskich drużyn na riwierze, który przegrał tym samym zakład z Motyką o to, czy Polonia wygra w Turcji. Stawka? Najpewniej turystyczna atrakcja. Już w niedzielę bytomianie wybierają się na zwiedzanie okolicznych zabytków i ruin.
W tym czasie rezerwowi podliczali statystyki swoich kolegów, rozbierając ich grę na czynniki pierwsze. Liczba kontaktów z piłką, dryblingi, pojedynki powietrzne, straty... Gracz siedzący przy ławce rezerwowych rozpisywał każde zachowanie kolegi, zasugerowanego przez trenera. - Potem zbieram te dane, analizuję i mam obraz meczu w postaci cyfr. Jeśli środkowy obrońca był przy piłce 35 razy i tylko raz ją stracił, to jest to kapitalny wynik. Jeśli z kolei siedem razy wyskoczył do główki i wygrał tylko dwa razy, to mam sygnał, że nad tym musimy pracować - wskazuje Motyka.
Szkoleniowiec Polonii był zadowolony szczególnie z postawy obrony, która zagrała na zero z tyłu. - Bo o ile z ofensywą problemów nie mamy, to nad defensywą musimy pracować. Osobiście wolę wygrać 2-0, aniżeli 4-2 - przyznaje.
Wtorkowe zwycięstwo średnio cieszyło jedynie Edwarda Sochę. - Zagraliście chyba z jakimiś juniorami tej drużyny - uśmiechał się organizator pobytu kilku polskich drużyn na riwierze, który przegrał tym samym zakład z Motyką o to, czy Polonia wygra w Turcji. Stawka? Najpewniej turystyczna atrakcja. Już w niedzielę bytomianie wybierają się na zwiedzanie okolicznych zabytków i ruin.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów