Polonia wróciła do Bytomia z pięcioma Słowakami w kadrze!
20.07.2009
Każdy z wymienionych ma szanse, aby grać w podstawowym składzie. Skąd aż taki desant zawodników zza południowej granicy do Bytomia? - A to dlatego, że finanse dyktują warunki. Wiadomo, że nasz klub do potentatów nie należy. Tymczasem jeśli chcę ściągnąć Polaka z III ligi, to klub musi wydać bardzo duże pieniądze. A za gracza ze słowackiej ekstraklasy nic nie trzeba płacić - wskazuje trener Jurij Szatałow.
Przeczytaj wywiad z Jurijem Szatałowem po powrocie ze zgrupowania w Niemczech >
Dodajmy, że w Polonii jest jeszcze dwóch Czechów, a więc towarzystwo iście międzynarodowe! Czy na treningach można rozmawiać w każdym z trzech języków, czy też jest odgórny nakaz posługiwania się tylko polskim? - Powiem tak, trafiamy na inteligentnych ludzi. Słowacy bardzo szybko "łapią" o co chodzi. Nie ma obaw, że na zajęciach każdy będzie mówił, posługując się swoim językiem. Barczik już po dwóch tygodniach dobrze mówi po polsku. Może jeszcze nie tak płynnie jak ja, ale... - śmieje się Szatałow.
Szkoleniowiec dał swoim piłkarzom wolne w niedzielę i poniedziałek.
Przeczytaj wywiad z Jurijem Szatałowem po powrocie ze zgrupowania w Niemczech >
Dodajmy, że w Polonii jest jeszcze dwóch Czechów, a więc towarzystwo iście międzynarodowe! Czy na treningach można rozmawiać w każdym z trzech języków, czy też jest odgórny nakaz posługiwania się tylko polskim? - Powiem tak, trafiamy na inteligentnych ludzi. Słowacy bardzo szybko "łapią" o co chodzi. Nie ma obaw, że na zajęciach każdy będzie mówił, posługując się swoim językiem. Barczik już po dwóch tygodniach dobrze mówi po polsku. Może jeszcze nie tak płynnie jak ja, ale... - śmieje się Szatałow.
Szkoleniowiec dał swoim piłkarzom wolne w niedzielę i poniedziałek.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów