Polonia - Warta 1-3. Słabe spotkanie bytomian

24.04.2014
Polonia Bytom przegrała przed własną publicznością z Wartą Poznań 1-3. Niebiesko-Czerwoni w tym meczu zaprezentowali się bardzo słabo, zupełnie przesypiając pierwszą część spotkania. Honorowe trafienie dla bytomian zaliczył po raz kolejny Dawid Cempa.
www.poloniabytom.com.pl
Co ciekawego:
- Spotkanie rozpoczęło się od nieco chaotycznych ataków obu drużyn, jednak to goście mieli jako pierwsi dogodną okazję do zdobycia bramki. Piłka po rzucie wolnym wykonywanym przez Golińskiego wylądowała jednak w rękawicach Miki.

- Pierwszą okazję Polonia miała w dziesiątej minucie spotkania, kiedy po strzale z 25 metrów Adriana Laskowskiego, piłka uderzając jeszcze w jednego z obrońców wyszła na rzut rożny. W 13 minucie kolejna akcja Polonii zakończona dośrodkowaniem z prawej strony boiska, strzałem głową wykończył Marcel Ondras, ale bez większych problemów obronił Bukvić.

- Minutę później pierwszą bramkę zdobyła Warta Poznań. Po dośrodkowaniu z prawej strony najlepiej odnalazł się Goliński, który wykorzystał bierność obrońców Polonii, obrócił się i uderzył w kierunku dalszego słupka, pokonując Mateusza Mikę.

- Po golu goście cofnęli się do obrony, wyczekując na błąd rywali.

- W 32 minucie meczu jedna z kontr Warty została zakończona wybiciem piłki na rzut rożny. Stały fragment gry wykonał Goliński, w pole karne wszedł zupełnie pozostawiony bez opieki Rasiak i wpakował piłkę do siatki gospodarzy.

- Trzy minuty później świetną szansę na gola kontaktowego zmarnowali gospodarze. Z prawej strony groźną akcję przeprowadził Robert Trznadel, który wszedł w pole karne i miękko dośrodkował w kierunku Lachowskiego. Po zamieszaniu piłka trafiła do Krzemienia, który nie dał rady umieścić piłki w prawie pustej bramce gości.

- W końcówce pierwszej części gry szansę mieli podopieczni Grzegorza Kurdziela. Prostopadłe podanie otrzymał Trznadel, który z przeciwnikiem na plecach przyjął piłkę, zdołał się obrócić i oddać strzał w kierunku dalszego słupka. Piłka po drodze odbiła się jeszcze od obrońcy i trafiła do Dawida Krzemienia, który uderzył w boczną siatkę.

- Po zmianie stron diametralnie zmieniła się postawa gospodarzy. Dużo ożywienia wprowadził wprowadzony na boisko Dawid Cempa, który trzy minuty później zdobył honorowego gola dla swojej drużyny.

- Bramka widocznie ożywiła gospodarzy bowiem co chwilę przeprowadzali oni groźne akcje, mogące zakończyć się bramką. Warta natomiast wyraźnie przygasła. W 59 minucie groźnie dośrodkowywał Trznadel, jednak Cempie zabrakło około 5 centymetrów by dosięgnąć piłki.

- Gdy gol dla Polonii wisiał w powietrzu, w doliczonym czasie gry Warta wyprowadziła zabójczą kontrę. Wprowadzony chwilę wcześniej Piceluk dostał piłkę z lewej strony boiska, wbiegł w pole karne, dograł do Pogonowskiego, który wepchnął piłkę z dwóch metrów do bramki Miki.

- W najbliższy weekend bytomian czeka długa podróż do Stargardu Szczecińskiego, gdzie Polonia zmierzy się z Błękitnymi.
źródło: www.poloniabytom.com.pl

Przeczytaj również