Polonia Warszawa zgłosiła chęć kupna Brzyskiego z Ruchu

11.01.2010
Najbliższe dni dadzą odpowiedź, czy Tomasz Brzyski zostanie sprzedany do klubu ze stolicy. - Polonia wyraziła na piśmie chęć jego pozyskania - przyznaje Mirosław Mosór, dyrektor Ruchu.
"Niebiescy" w tym temacie mogą zostać postawieni przed faktem dokonanym. - Chcemy zatrzymać skład, który zdobył jesienią tyle punktów. Życie pokaże czy się nam to uda. Niektórzy zawodnicy mają tak skonstruowane umowy, że są w nich klauzule odstępnego - tłumaczy Mosór. Przykładem jest właśnie Brzyski, któremu zapisano w kontrakcie kwotę 500 tysięcy złotych. Jeśli Polonia wyłoży tyle pieniędzy, a sam zawodnik uzgodni warunki indywidualnego kontraktu, to Ruch nie będzie mógł powiedzieć "veto".

A tak może zrobić w przypadku Artura Sobiecha czy Macieja Sadloka. - Nie chcemy transferować tych zawodników. Zresztą konkretnych ofert nie ma - zaznacza dyrektor Ruchu. Zostanie też raczej Andrzej Niedzielan. - Chcielibyśmy aby dokończył rozgrywki u nas. Procentowe szanse? Stawiam dzisiaj na 90 procent, ale to wszystko jutro może się zmienić - zastrzega.

Są za to tematy transferowe związane z piłkarzami, którzy nie mieścili się w pierwszym składzie zespołu Waldemara Fornalika. - Grzegorz Goncerz ma oferty z dwóch klubów. Będę z nim rozmawiał na temat przyszłości. Marcinem Nowackim jest zainteresowana Wisła Płock. Pojawiła się też opcja dla Martina Fabusza - wylicza Mirosław Mosór. Klub nie zamierza też robić przeszkód Maciejowi Scherfchenowi, o ile znajdzie sobie nowego pracodawcę.

- Chciałbym, aby ci piłkarze, którzy chcą grać częściej znaleźli kluby i byli zadowoleni. Jeśli tak się nie stanie, to wcale jednak nie jest powiedziane, że wiosną nie będą występowali w naszym zespole - zaznacza trener Waldemar Fornalik.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również