Polonia Warszawa - Polonia Bytom 1-0. Kryzys piłkarzy z Olimpijskiej
27.11.2009
- Typowy mecz walki. Może nie jest on do tej pory za ciekawy, ale zostawiając serce na boisku jesteśmy w stanie go wygrać - Łukasz Skrzyński, obrońca gospodarzy podsumował w przerwie zmagania obu Polonii. I w zasadzie... o pierwszej części pojedynku nie sposób powiedzieć nic więcej. Wystarczy zaznaczyć, że bytomianie pierwszy celny strzał oddali w 40. minucie! Po uderzeniu zza pola karnego Grzyba, na posterunku był jednak stołeczny bramkarz, Przyrowski.
Po zmianie stron nic nie wskazywało rychłej zmiany obrazu konfrontacji... Aż do 66. minuty. Po dośrodkowaniu miejscowych z rzutu rożnego, lot piłki przedłużył Skrzyński, a najwyżej w polu karnym wyskoczył Trałka, który ubiegł bytomską defensywę i strzałem głową pokonał Skabę. Nie minęły trzy minuty i "Czarne Koszule" bliskie były postawienia kropki nad "i". Tym razem jednak dobrze spisał się golkiper Ślązaków, a w roli kata ponownie wystąpić mógł Trałka.
Najlepszej szansy na wyrównanie goście nie wykorzystali siedem minut przed ostatnim gwizdkiem arbitra. Piłkę po wrzutce w pole karne gospodarzy miał szansę przeciąć Zieliński, ale spóźniony napastnik minął się z futbolówką. - Wygląda na to, że mamy kryzys. W końcu już od pięciu meczów nie potrafimy zwyciężyć - martwił się Grzegorz Podstawek, snajper z Bytomia.
Po zmianie stron nic nie wskazywało rychłej zmiany obrazu konfrontacji... Aż do 66. minuty. Po dośrodkowaniu miejscowych z rzutu rożnego, lot piłki przedłużył Skrzyński, a najwyżej w polu karnym wyskoczył Trałka, który ubiegł bytomską defensywę i strzałem głową pokonał Skabę. Nie minęły trzy minuty i "Czarne Koszule" bliskie były postawienia kropki nad "i". Tym razem jednak dobrze spisał się golkiper Ślązaków, a w roli kata ponownie wystąpić mógł Trałka.
Najlepszej szansy na wyrównanie goście nie wykorzystali siedem minut przed ostatnim gwizdkiem arbitra. Piłkę po wrzutce w pole karne gospodarzy miał szansę przeciąć Zieliński, ale spóźniony napastnik minął się z futbolówką. - Wygląda na to, że mamy kryzys. W końcu już od pięciu meczów nie potrafimy zwyciężyć - martwił się Grzegorz Podstawek, snajper z Bytomia.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów