Polonia - Urał Swierdłowskaja 1-3. "To była niepoważna decyzja"

10.02.2010
Całe nieszczęście bytomian zaczęło się w 5. minucie i właściwie trwało... do samego końca. Polonia, w strugach deszczu, przegrała z rosyjskim II-ligowcem.
Rzadko się zdarza, by piłkarz oglądał czerwoną kartkę w pierwszej połowie. Tymczasem Sawala opuszczał boisku już w... 5 minucie! Sędzia dopatrzył się nieprzepisowego zagrania pomocnika niebiesko-czerwonych w polu karnym i nie zamierzał go nawet upominać. - To była dziwna, wręcz niepoważna decyzja. Zresztą arbitrzy w przekroju całego spotkania prezentowali się bardzo słabo - stwierdził drugi trener Polonii, Dietmar Brehmer.

Rosjanie rzut karny wykorzystali, a po chwili zadali drugi cios. Futbolówka po ładnym strzale z rzutu wolnego trafiła w samo okienko bytomskiej bramki. I dopiero wtedy "Poloniści" się obudzili. - Po kiepskim początku, już później nasza gra nie wyglądała źle - przekonywał asystent trenera Szatałowa.

Problem w tym, że bytomianie po raz drugi do bramki nie trafili, a Rosjanie - owszem. - Straciliśmy piłkę w środku pola, nie było asekuracji, dlatego napastnik Uralu mógł spokojnie, z bliskiej odległości, umieścić piłkę w bramce - kręcił głową niezadowolony Brehmer, który w Turcji nie mógł się jeszcze cieszyć ze zwycięstwa. Polonia przegrała na zgrupowaniu dwa spotkania, jedno zakończyła remisem.
źródło: Polonia Bytom

Przeczytaj również