Polonia - Stomil 1-1. Bytomianie nie potrafili wykorzystać gry w przewadze!
Wydarzenie
Gospodarze świetnie weszli w to spotkanie. Już po niecałych 100 sekundach gry mogło być 1-0 dla Polonii, ale dośrodkowania Białkowskiego nie wykorzystał Szkatuła. Minutę później skrzydłowy bytomian przeprowadził jednak kolejny, bardzo podobny rajd i tym razem udało się go wykończyć. Cempa wykorzystał dobre podanie partnera i pewnym strzałem nie dał szans Ptakowi.
Bohater
Kamil Białkowski. Zdecydowanie najlepszy na boisku. Przeprowadzał groźne rajdy na skrzydle, szarpał i walczył. Asystował przy golu, a po faulu na nim rywal wyleciał z boiska.
Rozczarowanie
To grający w dziesiątkę goście bliźsi byli strzelenia zwycięskiego gola. Po ładnym dośrodkowaniu Jeglińskiego dobry strzał oddał Łukasz Suchocki... ale trafił prosto w twarz Piotra Kulpaki i Polonia nie straciła gola. Miejscowi z kolei nie potrafili wykorzystać prawie 40 minut gry w przewadze!
Co ciekawego
- Goście groźnie "odgryzali się" Polonii i co rusz przeprowadzali groźne ataki. Na przykład w siódmej minucie mogli wyrównać, ale piłka minimalnie minęła słupek bramki bytomian. Z kolei 10 minut później Kaźmierowski wpakował piłkę do siatki... ale sędzia odgwizdał pozycję spaloną.
- Po nieco ponad pół godzinie gry Polonia straciła gola. Kontra olsztynian, po stracie piłki w środku pola przez Cempę, okazała się zabójcza i Kaźmierowski stając oko w oko z Miką, po prostu go przelobował.
- Pięć minut po wznowieniu gry ładne zagranie na uwolnienie otrzymał Kamil Białkowski. Skrzydłowy Polonii wychodził na czystą pozycję... ale faulem zatrzymał go Michał Świderski. Za to zagranie piłkarz Stomilu otrzymał czerwoną kartkę.
- 12 minut przed końcem spotkania ładny strzał z rzutu wolnego oddał Cempa, ale Ptak końcami palców wybił piłkę z bramki.
- Sędzia prowadził to spotkanie "po aptekarsku". Gwizdał praktycznie każde starcie piłkarzy co psuło płynność gry.