Polonia sprytnie oszczędza?

28.01.2009
Dzięki przyzwoleniu PZPN bytomska Polonia ma możliwość uniknięcia zapłaty 19 procentowego podatku. Jeśli patrzeć na ostatnie transfery, mowa o 142 tysiącach złotych.
- Gdyby liga zaczynała się dzisiaj, Polonia nie zostałaby do niej dopuszczona. Nadal nie zamknęła procedury powołania spółki, a to warunek konieczny do tego, by grać w ekstraklasie - uważa Jacek Masiota, szef Rady Nadzorczej Ekstraklasy SA. Tymczasem bytomianie dopiero w poniedziałek wysłali do władz ligi pismo z informacją, że złożyli wniosek o rejestrację spółki w sądzie.

Prezes Polonii Damian Bartyla twierdził niedawno na łamach "Przeglądu Sportowego", że spółka już jest, tylko zarząd wciąż szuka inwestora, który przejąłby przynajmniej część akcji. Sprawdziliśmy. Polonia w tym roku nadal występuje w umowach jako stowarzyszenie. Sprzedała w ten sposób Mariusza Przybylskiego do Górnika i Jakuba Zabłockiego do Lechii. Stroną sprzedającą jest stowarzyszenie, nie Polonia Bytom SA.

Transfer pierwszego z nich kosztował zabrzan 600 tys. zł, Lechia zapłaciła 150 tys. zł. Teoretycznie od 750 tys. zł zysku należy oddać 142 tys. zł fiskusowi. Dzięki przyzwoleniu PZPN Polonia ma możliwość uniknięcia zapłaty 19 procentowego podatku.
źródło: Przegląd Sportowy / SportSlaski.pl

Przeczytaj również