Polonia - Sandecja 0-1. Zabrakło dwóch minut do premierowego punktu

26.08.2012
Polonia Bytom była bliska zainkasowania pierwszego w tym sezonie punktu. Mimo że jeszcze w 90. minucie utrzymywał się wynik remisowy, chwilę później egzekucji na "swoich" dokonał Wojciech Mróz.
Wydarzenie
Doliczony czas gry. Goście z Nowego Sącza przeprowadzili koronkową akcję, pozostawiając defensorów z Bytomia za sobą, a futbolówkę do siatki skierował... Wojciech Mróz. Wychowanek Polonii Bytom pogrążył tym samym swój macierzysty klub.

Bohater

Mateusz Mika. Można powiedzieć - dzień jak co dzień. Bramkarz Polonii co chwilę pokazuje, że naprawdę zasługuje na opaskę kapitana, niejednokrotnie broniąc bytomian w sytuacji zdawałoby się beznadziejnej. Aż trudno wyobrazić sobie zespół z Olimpijskiej bez Miki.

Co ciekawego
- Przed spotkaniem Polonia Bytom miała na koncie zero punktów, a bilans bramkowy wynosił -6. To jednak nie przeszkadzało Polonistom w nawiązaniu skutecznej walki z Sandecją.

- Na ławce rezerwowych gospodarz zasiadło... trzech zawodników. W tym gronie znaleźli się: Juraj Balaż, Michał Cioch i Damian Gołąb.

- W meczu nie mógł wystąpić James Sinclair. Defensora bytomian wyeliminowała kontuzja, której doznał w starciu z Niecieczą.

- Na trybunach bytomskiego obiektu zgromadziło się dziś 1520 kibiców, którzy dopingowali ambitnie walczących Polonistów.

- Po porażce, ekipa z Olimpijskiej "umocniła" się na ostatniej pozycji, tracąc po dwa punkty do dwóch GKS-ów. Tego z Tychów i Katowic.



autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również