Polonia - Ruch 1-0. Dopadli "Niebieskich" i na boisku, i w tabeli!

18.09.2010
Pięć lat czekali kibice Polonii Bytom na zwycięstwo nad chorzowskim Ruchem. Piłkarze z Olimpijskiej wreszcie zagrali "z zębem". Gola zdobył Dariusz Jarecki, świetnie dośrodkowywał David Kobylik.
Derby Śląska stały na dobrym poziomie. Gra była prowadzona w szybkim tempie, nie brakowało walki o każdy metr boiska. Polonia bardziej łaknęła zwycięstwa, co było widać od pierwszego gwizdka. Na prawym skrzydle wreszcie szalał Miroslav Barczik. Pseudonim "Słowacki Baggio" zobowiązuje, lecz długo trzeba było czekać, aż piłkarz ten zaprezentuje wysoki poziom. Barczik wrzucił "czwarty bieg", czym wprawił w ogromne problemy Łukasza Derbicha. Lewy obrońca wypożyczony z Cracovii zaliczył w Bytomiu debiut w barwach Ruchu. Ocena jego gry? Niech o niej świadczy liczba akcji oraz strzałów Barczika.

"Niebiescy" do przerwy zachowywali czyste konto tylko za sprawą Krzysztofa Pilarza. Bramkarz Ruchu ładnymi paradami bronił soczyste uderzenia z dystansu. Z tymi Barczika sobie radził. Wybronił również jedną próbę Dariusza Jareckiego, który wystąpił na lewej pomocy Polonii w miejsce Marcina Radzewicza. Skutki? W wyjściowym składzie bytomian nie znalazł się ani jeden zawodnik urodzony na Śląsku! Kibice przy Olimpijskiej wcale się tym nie przejmowali, bo Jarecki strzelił gola. Z rzutu wolnego dośrodkowywał oczywiście David Kobylik. Czech zaliczył tym samym trzecią asystę w drugim meczu w Polonii!

Ruch lepiej radził sobie w ofensywie przy bezbramkowym remisie. Łukasz Janoszka nie wykończył należycie swojej indywidualnej akcji. Krzysztof Nykiel uderzył już w światło bramki, lecz trafił wprost w Szymona Gąsińskiego. Najlepszą okazję gości zmarnował Michał Pulkowski. Spudłowa z siedmiu metrów. Dogrywał Wojciech Grzyb, który przyznał, że dotąd dobrze grało mu się przy Olimpijskiej. Tym razem nie błyszczał.

Polonia prowadząc kontrolowała wydarzenia na boisku. Nie pozwoliła gościom na stworzenie sobie chociażby jednej dogodnej szansy! Ruch bił głową w mur. Znów potwierdziło się, że drużyna Waldemara Fornalika traci spory procent swojej wartości na wyjazdach. Bytomianie dzięki temu kompletowi punktów doskoczyli już w tabeli do konkurenta zza miedzy.

autor: Krzysztof Kubicki, Szymon Ziober

Przeczytaj również