Polonia - Ruch 0-3. Wojciech Grzyb show! Asysta i gol

14.03.2009
"Niebiescy" rozszarpali na drobny mak najgorszą defensywę w lidze i wygrali pierwszy mecz w tym roku. Tak słabej Polonii w tym sezonie jeszcze kibice nie widzieli. Czy Marek Motyka utrzyma posadę?
"Gdzie ta Polonia, Motyka gdzie ta Polonia?" - zaczęli śpiewać zziębnięci bytomscy kibice, kiedy piłkarze Ruchu cieszyli się ze strzelenia drugiej bramki. W końcówce byli jeszcze ostrzejsi w swoich sądach. "Que sera sera, Motyka zwolnienie ma..." - rytmicznie krzyczało kilka tysięcy gardeł. W tym momencie Ruch prowadził już trzema bramkami.

[url=http://www.sportslaski.pl/Motyka-Pogodzilem-sie-z-pozegnaniem-Moja-glowa-najpewniej-spadnie,sport-slaski,6493,info.html][b]Przeczytaj: Motyka: "Pogodziłem się z pożegnaniem. Moja głowa najpewniej spadnie" >[/b][/url]

Przy każdej z nich maczał swoje palce Wojciech Grzyb. Kapitan chorzowian rozegrał kapitalne spotkanie. Przy dwóch pierwszych bramkach wjeżdżał w pole karne, jak Ryan Giggs w latach świetności w zespole Manchesteru United. Z jego podań najpierw skorzystał Sobiech. To trzeci gol nastolatka przeciw Polonii w tym sezonie. Dwa wcześniejsze zdobył jesienią w Pucharze Ekstraklasy.

Podwyższył Jezierski, a akcje były bliźniaczo podobne i były wynikiem znacznej przewagi Ruchu w środku pola. Goście przejawiali większą chęć i zaangażowanie, wymieniali między sobą więcej podań. Wojciech Grzyb już na początku meczu próbował dwukrotnie pokonać Peskovicia. Sztuka ta udała się dopiero w drugiej odsłonie. Skrzydłowy "Niebieskich" nie zmarnował okazji sam na sam ze słowackim bramkarzem.

Pierwszy celny strzał Polonia oddała w... 88 minucie. W dodatku z rzutu wolnego. Uderzał Rafał Grzyb, a ładną paradą popisał się Pilarz. To wszystko na co było stać bytomian. Ruch odniósł zasłużone zwycięstwo i nabrał oddechu przed następnymi kolejkami. Jego rywal nerwowo zerka za plecy.

Pod szatniami
[b]
Wojciech Grzyb[/b] (pomocnik Ruchu): Jestem w dobrej formie i dyspozycji fizycznej. Czuję, że piłka mnie szuka. Dzisiaj też miałem wiele sytuacji. Wreszcie się udało. Paradoksalnie oddałbym dwa gole z tego meczu, na jedną w Gdańsku. Wtedy nie przegralibyśmy tamtego spotkania.

[b]Jacek Trzeciak[/b] (pomocnik Polonii): Byliśmy gorsi w każdym elemencie. Nie potrafiliśmy wymienić 3-4 podań. Nie wiem dlaczego schodzi z nas powietrze, kiedy wychodzimy na murawę.

[b]Tomasz Brzyski [/b](pomocnika Ruchu): Były nam szalenie potrzebne te punkty, bowiem dół tabeli nas goni. Już na rozgrzewce czuliśmy się bardzo dobrze.

[b]Jakub Dziółka[/b] (obrońca Polonii): Okrzyki kibiców bardzo bolą. Nie zawsze wychodzą założenia nakreślone przed meczem. Nie było jednak tak, że zabrakło nam zaangażowania.

[b]Remigiusz Jezierski[/b] (napastnik Ruchu): Potrzebny nam był ten pierwszy gol. Jego strzelenie było kwestią czasu. Mnóstwo sytuacji mieliśmy już w Gdańsku. Bieg wydarzeń kontrolowaliśmy dziś już od początku.

Konferencja prasowa

[b]Bogusław Pietrzak[/b] (trener Ruchu): Po takim meczu można być pijanym ze szczęścia i emocji. Mecz ten obfitował w wiele sytuacji, a nasza wygrana mogła być jeszcze bardziej imponująca. Czapki z głów przed moimi piłkarzami.

[b]Marek Motyka[/b] (trener Polonii): Nawet w najczarniejszych snach nie przypuszczałem, że mogę przeżyć kolejną taką wpadkę. Ta porażka jest bardzo bolesna i z trudem przyjdzie mi jej przeanalizowanie.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również