Polonia - Polonia (ME) 3-2. Spiżak już strzela gole w Bytomiu
24.06.2009
Aż 11 nowych zawodników sprawdził Jurij Szatałow na boisku Bobrka Karb. Drużyna z Młodej Ekstraklasy okazała się wymagającym rywalem. Wyszła nawet na prowadzenie. - Mamy w nogach kilka pracowitych dni, stąd było widać momentami brak sił - wskazał Szymon Sawala, jeden z tych, którzy zaprezentowali się w ocenie obserwatorów najlepiej.
Pakować rękawice do torby może z kolei Ihor Łetowka. Ukraiński bramkarz popełnił fatalny błąd przy stracie drugiej bramki. Niepewnie interweniował również w kilku innych sytuacjach. Paweł Linka nie wystąpił w dzielnicy Bobrek, gdyż na porannym treningu poczuł ból nadgarstka. Nadal będzie pod lupą Mirosława Dreszera. Nic jednak dziwnego, że działacze Polonii po końcowym gwizdku zakroili poszukiwania nowego golkipera na szerszą skalę.
Powróciło nazwisko Zbigniewa Małkowskiego, ale ten początkowo nie chciał się zgodzić na testy. Nic przeciwko takim sprawdzianom nie ma Spiżak. - Mając 17 lat, wyjechałem do Niemiec i w takim meczu, jak ten dzisiejszy, wywalczyłem kontrakt - wspominał 30-letni aktualnie piłkarz, który występował przez większość kariery w ataku. Do Polonii przymierzany jest jako skrajny obrońca. - Lata płyną, szybkość nie ta, dlatego trzeba było zmienić pozycję. Zresztą ta nowa mi odpowiada, bo ostatnio strzelam gole częściej niż będąc w ataku - uśmiechnął się Spiżak.
On dłużej sprawdzany być nie zamierza. Liczy, że trener Jurij Szatałow podejmie decyzję odnośnie jego osoby w czwartek. - Muszę to na spokojnie przeanalizować, przespać się i wtedy wystawię oceny - oznajmił szkoleniowiec.
W zespole z Młodej Ekstraklasy wystąpili Miroslav Orszula i Tomasz Foszmańczyk. Pierwszy wpisał się na listę strzelców, ale większy udział miał w tej sytuacji wspomniany Łetowka.
Kolejny sparing Polonia rozegra w sobotę z MKS-em Kluczbork.
Pakować rękawice do torby może z kolei Ihor Łetowka. Ukraiński bramkarz popełnił fatalny błąd przy stracie drugiej bramki. Niepewnie interweniował również w kilku innych sytuacjach. Paweł Linka nie wystąpił w dzielnicy Bobrek, gdyż na porannym treningu poczuł ból nadgarstka. Nadal będzie pod lupą Mirosława Dreszera. Nic jednak dziwnego, że działacze Polonii po końcowym gwizdku zakroili poszukiwania nowego golkipera na szerszą skalę.
Powróciło nazwisko Zbigniewa Małkowskiego, ale ten początkowo nie chciał się zgodzić na testy. Nic przeciwko takim sprawdzianom nie ma Spiżak. - Mając 17 lat, wyjechałem do Niemiec i w takim meczu, jak ten dzisiejszy, wywalczyłem kontrakt - wspominał 30-letni aktualnie piłkarz, który występował przez większość kariery w ataku. Do Polonii przymierzany jest jako skrajny obrońca. - Lata płyną, szybkość nie ta, dlatego trzeba było zmienić pozycję. Zresztą ta nowa mi odpowiada, bo ostatnio strzelam gole częściej niż będąc w ataku - uśmiechnął się Spiżak.
On dłużej sprawdzany być nie zamierza. Liczy, że trener Jurij Szatałow podejmie decyzję odnośnie jego osoby w czwartek. - Muszę to na spokojnie przeanalizować, przespać się i wtedy wystawię oceny - oznajmił szkoleniowiec.
W zespole z Młodej Ekstraklasy wystąpili Miroslav Orszula i Tomasz Foszmańczyk. Pierwszy wpisał się na listę strzelców, ale większy udział miał w tej sytuacji wspomniany Łetowka.
Kolejny sparing Polonia rozegra w sobotę z MKS-em Kluczbork.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów