Polonia - Płock 2-0. Bytomianie już "nad kreską"!

16.10.2011
Piłkarze Polonii Bytom zrobili prezent obchodzącemu wczoraj urodziny trenerowi Dariuszowi Fornalakowi, wygrywając z Wisłą Płock. Największy w tym udział miał Jakub Świerczok, autor dwóch bramek.
Wydarzenie
Na początku drugiej połowy przewagę uzyskała Wisła i to ona stwarzała więcej sytuacji. Po jednej z akcji gości z kontrą ruszył Jakub Świerczok, który odegrał na prawe skrzydło do Dariusza Górala. Ten oddał piłkę do będącego już przed bramką młodego napastnika, który strzelił swojego drugiego w tym meczu i 11. w sezonie gola.

Bohater
Bez niespodzianki. Świerczok wyprowadził swój klub na prowadzenie już na początku meczu. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Krzysztofa Michalaka napastnik głową strzelił swoją 10. bramkę w tym sezonie. Dzięki trafieniu z drugiej połowy Świerczok zrównał się bramkami z Brazylijczykiem Nildo z Bogdanki Łęczna.

Rozczarowanie

Postawa Wisły. W pierwszej połowie, poza akcją w pierwszej minucie, praktycznie nie zagrażała Polonii. Po przerwie było już trochę lepiej, ale tylko do czasu drugiego gola dla Polonii.

Co ciekawego:
- W meczowej kadrze Polonii nie znalazł się Jean Paulista, który jednak nie zdążył wyleczyć kontuzji, jakiej nabawił się w trakcie meczu z Zawiszą Bydgoszcz.

- Wczoraj 46. urodziny obchodził trener Polonii, Dariusz Fornalak. Drużyna prezent szkoleniowcowi zrobiła dzisiaj.

- Piotr Kulpaka zagrał pierwszy mecz przy Olimpijskiej od czasu powrotu do Polonii. Ostatni raz wystąpił w spotkaniu ligowym bytomian 24 kwietnia. Jeszcze w ekstraklasie, przeciwko Cracovii.

- Płocczanie mogli zdobyć bramkę już w pierwszej minucie spotkania. Juraj Balaż poradził sobie ze strzałami z kilku metrów Kamila Bilińskiego i Joao Daniela.

- Polonia odpowiedziała po pięciu minutach. Prawą stroną ładnie dryblował Krzysztof Michalak, który zagrał do stojącego kilka metrów od bramki Jakuba Świerczoka. Napastnik nie opanował piłki.

- Tuż przed przerwą ładnie z dystansu uderzył Daniel Mąka. Krzysztof Kamiński miał spore problemy z obroną. Odbił piłkę w dół, a ta... znalazła się za golkiperem. Bramkarz jednak w porę wyłapał futbolówkę.

- Chwilę po drugiej bramce dla Polonii z dystansu ładnie uderzył El Hadji Matar Gueye. Nieznacznie nad poprzeczką.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również