Polonia pamięta o swoich legendach. Te żyją czasem za niecałe 300 zł

01.12.2010
- Pamiętam, jak podczas meczów podawałem panu Marianowi piłkę - wspomniał, będąc w domu Mariana Patonia w Piekarach Śląskich, Damian Bartyla, prezes Polonii Bytom.
Polonia Bytom historię ma bogatą, a więc i legend sporo. Tym jednak często z dawnej sławy wiele już nie zostało... - Żyję z renty. Dokładnie 277 złotych i 50 groszy - przyznał Marian Patoń, kiedyś świetny bramkarz bytomian. Dość powiedzieć, że w ich barwach rozegrał ponad 400 spotkań! Ale teraz bez kul nie byłby się już w stanie poruszać...

Władze Polonii postanowiły pomóc. I tak, prezes Damian Bartyla pojawił się w Piekarach Śląskich, gdzie mieszka Patoń, z zapasem węgla na zimę. Przy okazji przypomniał sobie lata dzieciństwa. - Pamiętam, jak podczas meczów podawałem panu Marianowi piłkę - uśmiechnął się Bartyla.

Działacze z Olimpijskiej zapewnili, że legendy klubu w potrzebie nie zostawią.
autor: KAM

Przeczytaj również