Polonia - Okocimski 0-3. Bytomianie zdeklasowani w meczu outsiderów

21.04.2013
Okocimski Brzesko zdeklasował Polonię Bytom w niedzielnym meczu outisderów przy Olimpijskiej. Piwosze potrzebowali raptem dziewięciu minut, by zdobyć dwie pierwsze bramki. To ustawiło mecz.
Wydarzenie
Minęła raptem 2. minuta gry, kiedy Iwan Litwiniuk ni to dośrodkował, ni uderzył z rzutu wolnego z prawej strony boiska. Piłka nabrała w powietrzu dziwnej rotacji, błąd przy ocenie paraboli lotu futbolówki popełnił Mateusz Mika, a ta... wpadła w prawe okienko bytomskiej bramki.

Rozczarowanie
W poprzednich meczach - nawet tych przegranych - Polonia Bytom wyróżniała się walecznością, determinacją i sercem pozostawianym na boisku. W niedzielne popołudnie tego wszystkiego ewidentnie zabrakło. Do tego naszej drużynie przytrafiały się "wielbłądy", a prym pod tym względem wiódł niezawodny wcześniej Mateusz Mika. Bramkarz Polonii zawalił pierwszą bramkę. Kilka kolejnych jego niepewnych interwencji też podnosiło ciśnienie kibicom. Z taką grą golkiper z Bytomia o ofercie z T-Mobile Ekstraklasy może tylko pomarzyć...

Co ciekawego
-
O ile pierwsza bramka mogła piłkarzy Polonii zaszokować, o tyle trafienie Tomasza Ogara na 2-0 zakończyło mecz już w 9. minucie. Po dograniu z prawego skrzydła napastnik  Okocimskiego dwukrotnie składał się do strzału. Pierwsza próba została zablokowana, a druga znalazła już drogę do siatki.

- Trzecią bramkę dla drużyny z Brzeska mógł zdobyć w 20. minucie spotkania Wojciech Wojcieszyński, który po szybkiej kontrze kąśliwie uderzył z dystansu sprzed linii pola karnego, a Mika z trudem sparował piłkę na korner.

- W końcówce pierwszej połowy dwukrotnie głową na bramkę Polonii uderzał Dawid Kucharski. W pierwszej sytuacji szczęśliwie obronił jednak bramkarz, a w drugiej piłka przeleciała metr nad poprzeczką. Przewaga Piwoszy w pierwszej połowie nie podlegała dyskusji.

- W 55. minucie swego dopiął Kucharski. Spokojnie przyjął piłkę w polu karnym bytomian, obrócił się i strzałem w krótki róg pokonał bezradnie interweniującego bramkarza Polonii.

- Po raz pierwszy Polonia blisko bramki kontaktowej była po godzinie gry. Przy próbie wybicia piłki z własnego pola karnego skiksował Aleksander Kozioł, ale atakujący go Robert Wojsyk nie zdołał zachować zimnej krwi i wepchnąć piłki do pustej bramki.

- W odpowiedzi przed szansą na ustrzelenie dubletu stanął Ogar, który po przebojowym rajdzie minął dryblingiem wychodzącego Mikę i sam stanął przed pustą bramką. Nie zdołał jednak oddać czystego strzału.

- Bliski szczęścia był także w 80. minucie gry Paweł Smółka, który po głębokim dograniu Jakuba Kowalskiego głową uderzał na bramkę Polonii, a piłka zatrzymała się na poprzeczce.

- Najlepszą w tym meczu okazję do zdobycia bramki miał pięć minut później Kamil Walesa, który stanął oko w oko z Koziołem. Bramkarz Okocimskiego świetnie obronił jednak strzał rezerwowego napastnika bytomian.

- W sektorze gości pojawiło się kilkudziesięciu fanów drużyny z Brzeska.
autor: Marcin Ziach

Przeczytaj również