Polonia odzyskała płynność finansową. Pensje zostały wypłacone...

02.07.2010
Nie doszło do "pożaru" w Bytomiu. A zanosiło się na to, że zawodnicy odmówią zagrania w sparingu. Wreszcie otrzymali jednak pieniądze. Działacze zapewniają, że Polonia wyszła z zapaści finansowej.
Kilkumiesięczne poślizgi w wypłacie należności sprawiły, że drużyna z Bytomia najpierw prowadziła "włoski strajk", a potem groziła, że nie weźmie udziału w meczach kontrolnych. Dlatego trener Jurij Szatałow wstrzymywał się ze złożeniem podpisu na nowym kontrakcie. Wczoraj na kontach piłkarzy w końcu pojawiły się pieniądze, szkoleniowiec przedłużył umowę, a władze klubu pochwaliły się zawiązaniem współpracy z Browarem Grabów, producentem marki Pilsweiser.

- Jesteśmy "na czysto" z wszystkimi pensjami - oznajmia prezes Damian Bartyla. Gorzej sprawa wygląda z premiami meczowymi. - Ale tak to już w naszym klubie było, że na te wynagrodzenia trzeba poczekać. Zawsze jednak każdy w końcu je otrzymywał - zaznacza.

Kilku zawodników pozostanie w Bytomiu uzależniało od uregulowania należności. Do takich graczy należy Peter Hricko, któremu z końcem czerwca wygasł kontrakt. Polonia chce, aby został. Nie udało się zatrzymać Adriana Klepczyńskiego. - Otrzymał naszą propozycję. Zakładała ona podwyżkę. Skoro jednak wolał ofertę Piasta, to może ten klub zaproponował mu więcej? - zastanawia się Bartyla i dodaje: - Nas na płacenie większych sum nie stać. Mamy taki, a nie inny budżet, i musimy się w nim obracać - dodaje.

Dodajmy, że prowadzone są rozmowy z Michałem Goli. Śląski biznesmen najpewniej nadal pozostanie sponsorem Polonii. Pytanie, czy na koszulkach nadal będzie widniało logo firmy Armada, czy też innej z jego firm.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również