Polonia - Odra 1-1. Bo już zaczęli myśleć o świętach...
12.12.2009
I to mimo, że... temperatura była iście mroźna. - Szczególnie na początku meczu było bardzo zimno. Trzeba było się więc ruszać, aby organizm dostosował się do warunków - uśmiechnął się Marcin Wodecki z Odry. Sęk w tym, że piłkarze obu drużyn niemal przez całą pierwszą odsłonę biegali, ale zapomnieli grać w piłkę. Rozczarowaniem była szczególnie postawa Polonii, za co bytomianie zostali ukarani. Marcin Wodecki, jeden z najlepszych na murawie, precyzyjnym strzałem z okolic linii pola karnego pokonał Skabę.
- Głupio straciłem piłkę i stąd padła ta bramka - bił się w pierś Tomasz Nowak. - Powiedzieliśmy sobie w przerwie, że pora wziąć się w garść i przestać myśleć o świętach - dodał środkowy pomocnik Polonii, a na efekty długo nie trzeba było czekać. Po bardzo składnej akcji całego zespołu Trzeciak wyłożył piłkę Grzybowi, a ten płaskim uderzeniem z dystansu doprowadził do wyrównania. - Przycisnęliśmy przeciwnika. Szkoda, że nie udało się zdobyć drugiego gola - kręcił głową rozgrywający bytomian.
Bo druga odsłona należała już zdecydowanie do zawodników Szatałowa. - Strata gola podcięła nam skrzydła. Znowu źle zaczęliśmy odsłonę meczu, co jest naszą starą bolączką. Polonia od tego momentu dyktowała warunki, a my właściwie ograniczyliśmy się do przeszkadzania - przyznał Wodecki.
Aż trzy razy w dogodnych sytuacjach znalazł się rezerwowy Tomasik. Nie wykorzystał ani jednej. - Remis jest dla nas porażką - nie krył Nowak. Marcin Brosz miał zdecydowanie lepszy humor. Zdobył drugi punkt w drugim meczu, a kibice Polonii wywiesili w dodatku transparent, którym podziękowali szkoleniowcowi za czas spędzony przy Olimpijskiej. Wprowadził on kiedyś klub z Bytomia do ówczesnej II ligi.
Konferencja prasowa
Marcin Brosz (trener Odry): Każdy punkt jest dla nas skarbem. Szczególnie na terenie Polonii, która gra w tym sezonie ciekawy, urozmaicony futbol. Dlatego tak szanujemy ten punkt. Dziękuje za tak ciepłe przyjęcie ze strony działaczy i kibiców. Cieszy mnie, że ten klub rośnie w siłę.
Jurij Szatałow (trener Polonii): Męczy mnie, że po raz kolejny rozegraliśmy dwie różne połowy. Pierwsza była makabrą. Drużyna myślała, że wygra na stojąco. W drugiej byliśmy już bardziej agresywni, lecz zabrakło wykończenia, tej kropki nad "i".
- Głupio straciłem piłkę i stąd padła ta bramka - bił się w pierś Tomasz Nowak. - Powiedzieliśmy sobie w przerwie, że pora wziąć się w garść i przestać myśleć o świętach - dodał środkowy pomocnik Polonii, a na efekty długo nie trzeba było czekać. Po bardzo składnej akcji całego zespołu Trzeciak wyłożył piłkę Grzybowi, a ten płaskim uderzeniem z dystansu doprowadził do wyrównania. - Przycisnęliśmy przeciwnika. Szkoda, że nie udało się zdobyć drugiego gola - kręcił głową rozgrywający bytomian.
Bo druga odsłona należała już zdecydowanie do zawodników Szatałowa. - Strata gola podcięła nam skrzydła. Znowu źle zaczęliśmy odsłonę meczu, co jest naszą starą bolączką. Polonia od tego momentu dyktowała warunki, a my właściwie ograniczyliśmy się do przeszkadzania - przyznał Wodecki.
Aż trzy razy w dogodnych sytuacjach znalazł się rezerwowy Tomasik. Nie wykorzystał ani jednej. - Remis jest dla nas porażką - nie krył Nowak. Marcin Brosz miał zdecydowanie lepszy humor. Zdobył drugi punkt w drugim meczu, a kibice Polonii wywiesili w dodatku transparent, którym podziękowali szkoleniowcowi za czas spędzony przy Olimpijskiej. Wprowadził on kiedyś klub z Bytomia do ówczesnej II ligi.
Konferencja prasowa
Marcin Brosz (trener Odry): Każdy punkt jest dla nas skarbem. Szczególnie na terenie Polonii, która gra w tym sezonie ciekawy, urozmaicony futbol. Dlatego tak szanujemy ten punkt. Dziękuje za tak ciepłe przyjęcie ze strony działaczy i kibiców. Cieszy mnie, że ten klub rośnie w siłę.
Jurij Szatałow (trener Polonii): Męczy mnie, że po raz kolejny rozegraliśmy dwie różne połowy. Pierwsza była makabrą. Drużyna myślała, że wygra na stojąco. W drugiej byliśmy już bardziej agresywni, lecz zabrakło wykończenia, tej kropki nad "i".
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów