Polonia może zainkasować pierwsze punkty, czyli Sandecja nie taka groźna

26.08.2012
Sandecja Nowy Sącz jest rywalem jak najbardziej w zasięgu możliwości bytomskiej Polonii. Dlatego też dziś Poloniści być może będą świętować pierwsze zgromadzone punkty tej jesieni, a postarają się o to...
Mateusz Mika, bramkarz bytomian, wspierany przez Martina Barana, Krzysztofa Michalaka, Przemysława Szkatułę i Kamila Banasia. Bo to właśnie dobra gra defensywna powinna być kluczem do zwycięstwa w tym spotkaniu, zważając na ofensywne zapędy rywala. Sandecja w trzech spotkaniach zdobyła jednego gola, tyle szczęśliwego, co zwycięskiego w meczu z Niecieczą. Mimo to gospodarze, po niejednokrotnym pokazie sporej woli walki i ambicji, nie powinni obawiać się przyjezdnych. Nie bez powodu Poloniści są przecież co mecz chwaleni przez szkoleniowców ekip rywalizujących, a komplementy te dotyczą właśnie poświęcenia i wielkich chęci.

Jeśli dziś Polonia nie zainkasuje choćby punktu, nastroje w Bytomiu nie będą najlepsze. Choć to wcale nie skreśla szans bytomian na nadgonienie wyżej notowanych rywali. W następnych trzech kolejkach, Poloniście zmierzą się kolejno z GKS-em Tychy, Miedzią Legnica i Okocimskim KS-em. Stąd pole do popisu spore, a możliwość punktowania też wzrasta, patrząc na formę rywali.

Dzisiejsze popołudnie będzie czasem powrotów. Na Olimpijskiej zameldują się dobrze znani fanom Polonii Marcin Cabaj, Wojciech Mróz czy Wojciech Wilczyński.

Wielce prawdopodobne jest, że szansy na występ nie będzie miał Brytyjczyk, James Sinclair. Anglik nabawił się urazu podczas spotkania z Niecieczą.

Polonia Bytom - Sandecja Nowy Sącz
niedziela, 17:00
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również