Polonia ma na oku następcę Rafała Grzyba. Nie jest to Polak!

02.01.2009
Czy Jagiellonia Białystok już tej zimy wykupi Rafała Grzyba z Polonii Bytom? - Przedstawiłem jej działaczom ile oczekujemy pieniędzy. Nie zejdziemy z tej kwoty - zaznacza prezes Damian Bartyla.
Piłkarz podpisał wczoraj kontrakt z "Jagą" obowiązujący od 1 lipca. Wtedy barwy zmieni za darmo. - Otrzymałem informację w Jagiellonii, że klub będzie mnie chciał ściągnąć tej zimy - przyznaje Grzyb. Co ciekawe, działacze z Białegostoku już w grudniu, czyli przed podpisaniem kontraktu, pytali Damiana Bartylę o ewentualną kwotę odstępnego. - Poznali ją. Odpowiedzieli, że różnica w porównaniu z tą, którą mogą zaoferować, jest zbyt duża. My jednak na negocjacje się nie zgodzimy, bo uważamy, że właśnie tyle wart jest Grzyb - stwierdza prezes Polonii.

Może zatem stanąć na tym, że 26-latek rundę wiosenną spędzi jeszcze w Bytomiu. - Jeśli tak się stanie, to profesjonalnie wypełnię kontrakt. Nie będę składał broni. Nie mam zamiaru obniżać lotów - jasno zaznacza Rafał. Tylko czy Polonia będzie korzystała z jego usług? Niektóre zespoły takich piłkarzy odsyłają do rezerw. - To już pytanie do trenera, czy będzie na Grzybie opierał drużynę skoro wie, że w kontekście następnego sezonu nie ma co na tego gracza liczyć - odpowiada prezes Bartyla.

Szef klubu z Bytomia przyznaje, że liczył się z tym, że Grzyb podpisze w styczniu kontrakt z innym pracodawcą. Dlatego od pewnego czasu szukał już jego następcy. - Mamy na oku obcokrajowca. Przyspieszymy działania związane z jego pozyskaniem - zapowiada.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również