Polonia - ŁKS 1-1. Mecz dwóch najsłabszych na remis
Wydarzenie
"Złotą zmianę" przeprowadził w tym spotkaniu Jacek Trzeiak, który ściągnął bezbarwnego w drugiej części gry Banasia, a wprowadził Michała Płókarza. Ten odwdzięczył się trenerowi za zaufanie golem. Młody piłkarz z bliska dobił strzał Alancewicza, który "wypluł" Bogusław Wyparło.
Bohater
Bogusław Wyparło. W słabym meczu, w którym piłkarze nie potrafili wymienić kilku podań, stworzyć płynnej sytuacji czy chociaż przyjąć piłkę... Bodzio W. prezentował się jak zawodnik z innej ligi. Świetnie grał na przedpolu, a także popisał się kilkoma pewnymi interwencjami.
Rozczarowanie
Bierna postawa defensywy Polonii przy straconym golu. Gospodarze jakby odpuścili ełkaesiakom w tej sytuacji. Najpierw zupełnie nieatakowany był strzelec Kaczmarek, który "opieczętował" poprzeczkę, a następnie defensorzy z Bytomia kompletnie odpuścili krycie strzelca bramki. Gdyby piłkarze Polonii chcieli odebrać piłkę rywalom, mogliby to zrobić kilka razy. Z drugiej strony źle w tej sytuacji zachował się Mateusz Mika, który właściwie nie interweniował przy dobitce.
Co ciekawego
- W piątej minucie mógł paść pierwszy gol w tym meczu i prawdopodobnie byłaby to bramka kolejki. Piłkę wybitą przez obrońców Polonii z woleja uderzył Adrian Jurkowski, ale strzał przeszedł minimalnie nad poprzeczką.
- Gospodarze próbowali w tym spotkaniu zaskoczyć ŁKS długimi piłkami na szybkiego Białkowskiego. Świetnie przez większą część meczu grał jednak Bodzio W., który momentami zachowywał się jak stoper łodzian.
- W 25. minucie fatalnym strzałem "popisał się" Paweł Alancewicz. Piłkarz Polonii dostał doskonałą piłkę od Kamila Banasia i zupełnie niekryty i nieatakowany przez rywali... główkował obok bramki.
- W 32. minucie spotkania świetnym strzałem zza pola karnego popisał się Paweł Kaczmarek. Piłka po jego uderzeniu odbiła się od poprzeczki i wróciła w pole karne, a tam najbardziej czujny był Konrad Kaczmarek, który lekkim strzałem wpakował piłkę do siatki.
- Trzy minuty przed końcem pierwszej połowy ładnym strzałem próbował zaskoczyć Mikę Paweł Sasin. Uderzył jednak minimalnie niecelnie.
- Schodzacych na przerwę piłkarzy Polonii żegnały gwizdy i hasła "ku*** mać, Bytom grać" oraz "grać, walczyć, zapier******".
- Po nieco ponad godzinie gry fatalnie wprowadził piłkę do gry Mika. W wyniku tego zagrania ŁKS wyszedł z kontrą i Więzik wyszedł do sytuacji sam na sam. Napastnik gości minął bramkarza i uderzył do pustej bramki. Na linii zdołał się jednak jeszcze "odnaleźć" jeden z obrońców Polonii i uchronił swoją drużynę przed stratem drugiego gola.
- W 66. minucie powinno być 1-1. Soczysty strzał z rzutu wolnego oddał wówczas Przemysław Szkatuła... ale piłkę zmierzającą w pod poprzeczkę bramki wybił Bodzio W.
- W czasie przerwy na murawie odbył się mini-pokaz walki MMA. Sądząc po okrzykach wydawanych przez kibiców i skupieniu w jakim oglądali starcie - podobało im się.