Polonia - Kolejarz 0-1. Gwizdy żegnały piłkarzy z Olimpijskiej
23.09.2011
Goli mogło być jednak więcej. Już na początku meczu piłka po zagraniu Macieja Kowalczyka piłka trafiła w rękę Pawła Gamli. Sędzia odgwizdał rzut karny, którego nie wykorzystał Krzysztof Markowski. Były zawodnik m.in. GKS-u Katowice i Odry Wodzisław trafił w poprzeczkę.
Do pierwszej połowy sędzia doliczył aż cztery minuty. Dlaczego tyle? 10 minut przed przerwą kontuzji nabawił się Juraj Balaż. Bramkarz Polonii został sfaulowany i potrzebował pomocy lekarzy. Zawodnik zdołał dograć do gwizdka kończącego pierwszą część gry, jednak na drugą odsłonę wyszedł już Seweryn Kiełpin.
Zanim jednak sędzia ogłosił przerwę, do siatki Kolejarza piłkę skierował Jakub Świerczok. Arbiter gola nie uznał, bo wcześniej rywala faulował Lukas Killar. Chwilę później miała miejsce najgroźniejsza sytuacja bytomian. Po ładnej akcji minimalnie obok bramki uderzył Paweł Alancewicz.
Po rozpoczęciu drugiej połowy przewagę osiągnęli gospodarze, jednak niewiele z tego wynikało. Bytomianie byli bliżsi zdobycia gola, ale z bramki cieszyli się dzisiaj wyłącznie piłkarze Kolejarza. Po godzinie gry Konrad Cebula dośrodkowywał z rzutu rożnego, a głową bramkarza Polonii pokonał Witold Cichy.
Podopieczni Dariusza Fornalaka walczyli o chociaż jeden punkt, jednak nieskutecznie. Najbliżej wpisania się na listę strzelców był Daniel Mąka. Piłkę po strzale tego piłkarza zdołał tuż przed linią wybić jeden z obrońców Kolejarza.
Zawodnicy Przemysława Cecherza mądrze bronili się na własnej połowie, a gracze Polonii atakowali bez jakiegokolwiek pomysłu. Zauważyli to kibice, którzy w końcówce spotkania gwizdami reagowali na poczynania swoich ulubieńców.
Do pierwszej połowy sędzia doliczył aż cztery minuty. Dlaczego tyle? 10 minut przed przerwą kontuzji nabawił się Juraj Balaż. Bramkarz Polonii został sfaulowany i potrzebował pomocy lekarzy. Zawodnik zdołał dograć do gwizdka kończącego pierwszą część gry, jednak na drugą odsłonę wyszedł już Seweryn Kiełpin.
Zanim jednak sędzia ogłosił przerwę, do siatki Kolejarza piłkę skierował Jakub Świerczok. Arbiter gola nie uznał, bo wcześniej rywala faulował Lukas Killar. Chwilę później miała miejsce najgroźniejsza sytuacja bytomian. Po ładnej akcji minimalnie obok bramki uderzył Paweł Alancewicz.
Po rozpoczęciu drugiej połowy przewagę osiągnęli gospodarze, jednak niewiele z tego wynikało. Bytomianie byli bliżsi zdobycia gola, ale z bramki cieszyli się dzisiaj wyłącznie piłkarze Kolejarza. Po godzinie gry Konrad Cebula dośrodkowywał z rzutu rożnego, a głową bramkarza Polonii pokonał Witold Cichy.
Podopieczni Dariusza Fornalaka walczyli o chociaż jeden punkt, jednak nieskutecznie. Najbliżej wpisania się na listę strzelców był Daniel Mąka. Piłkę po strzale tego piłkarza zdołał tuż przed linią wybić jeden z obrońców Kolejarza.
Zawodnicy Przemysława Cecherza mądrze bronili się na własnej połowie, a gracze Polonii atakowali bez jakiegokolwiek pomysłu. Zauważyli to kibice, którzy w końcówce spotkania gwizdami reagowali na poczynania swoich ulubieńców.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku