Polonia - Janina Libiąż 4-0. Bramkarz wszedł do ataku i... opłaciło się
28.01.2011
Strzelanie w sparingu z III-ligowcem bytomianie rozpoczęli już po nieco ponad kwadransie - Łukasz Tymiński dośrodkował z rzutu wolnego, a piłkę do siatki efektownym szczupakiem skierował Błażej Vascak. Słowak w roli głównej wystąpił też kilka akcji później, tyle że wtedy nie potrzebował już asystenta. Ograł kilku rywali i uderzeniem z 25 metrów zmieścił piłkę tuż przy słupku.
Trwał napór Polonii... Tomasz Pogoda próbował zaskoczyć bramkarza rywali strzałem głową, Błażej Telichowski pokazał efektowne "nożyce", a jeden z obrońców Janiny był bliski bramki samobójczej. Za każdym razem golkiperowi III-ligowca dopisywało jednak szczęście.
Inaczej było w sytuacji, kiedy rozgrywający świetne zawody Tymiński - już po zmianie stron - wykonywał rzut wolny. Piłka tak niefortunnie odbiła się od zawodników stojących w murze, że zupełnie bramkarza ekipy z Libiąża zmyliła i wpadła do siatki. Niedługo potem hat trick mógł ustrzelić Vascak, ale będąc w sytuacji sam na sam z golkiperem, oddał piłkę Pogodzie, który z kolei z okazji nie skorzystał.
Końcówka spotkania przyniosła występ w ataku... Michała Misiewicza. Co więcej, golkiper Polonii nie miał zamiaru grać na "alibi" i walnie przyczynił się do kolejnej bramki swojej drużyny. Zdobył ją akurat zawodnik Janiny. Jak widać, co się odwlecze...
Trwał napór Polonii... Tomasz Pogoda próbował zaskoczyć bramkarza rywali strzałem głową, Błażej Telichowski pokazał efektowne "nożyce", a jeden z obrońców Janiny był bliski bramki samobójczej. Za każdym razem golkiperowi III-ligowca dopisywało jednak szczęście.
Inaczej było w sytuacji, kiedy rozgrywający świetne zawody Tymiński - już po zmianie stron - wykonywał rzut wolny. Piłka tak niefortunnie odbiła się od zawodników stojących w murze, że zupełnie bramkarza ekipy z Libiąża zmyliła i wpadła do siatki. Niedługo potem hat trick mógł ustrzelić Vascak, ale będąc w sytuacji sam na sam z golkiperem, oddał piłkę Pogodzie, który z kolei z okazji nie skorzystał.
Końcówka spotkania przyniosła występ w ataku... Michała Misiewicza. Co więcej, golkiper Polonii nie miał zamiaru grać na "alibi" i walnie przyczynił się do kolejnej bramki swojej drużyny. Zdobył ją akurat zawodnik Janiny. Jak widać, co się odwlecze...
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów