Polonia - Jagiellonia 3-2. Przełamali niemoc własnego stadionu

30.04.2011
Na ten dzień długo czekano w Bytomiu! Polonia zagrała dzisiaj z Jagiellonią nie tylko efektownie, ale także efektywnie. Przynajmniej w pierwszej połowie, bo druga odsłona należała do gości.
Wydarzenie
Marcin Juszczyk wybił mocno piłkę spod własnej bramki w kierunku Barczika. Zawodnik Polonii fantastycznie zabrał się z futbolówką, a widząc, że defensorzy odsuwali się od niego, zdecydował się na indywidualną szarżę, która finalnie przyniosła gola po pięknym rajdzie.

Bohater
I to Słowak właśnie nie dawał ani chwili wytchnienia obronie Jagiellonii. Maroslav Barczik z dużą swobodą poruszał się po boisku. W dużej mierze to jemu bytomianie mogą zawdzięczać zdobycie aż trzech bramek.

Rozczarowanie
Na to miano zasłużył cały blok defensywny gości meczu, Jagiellonii Białystok. Gracze Polonii szczególnie w pierwszej połowie spotkania wchodzili w pole karne "Jagi" jak "w masło". Z tego też wzięły się aż trzy trafienia dla bytomian.

Co ciekawego

- Trener Probierz już w 43. minucie meczu opuścił boiska, zmierzając do szatni. Z pewnością nie było łatwo patrzeć mu na to, co z jego zespołem robili bytomianie.

- Za próbę wymuszenia rzutu karnego, Ermin Seratić został ukarany żółtą kartką.

- Na płocie pojawił się napis "Pani Mieciu, zdrowia". Redakcja SportSlaski.pl przyłącza się do życzeń dla Pani Mieczysławy, która w bytomskim klubie odpowiada za stroje i wszystko, co z nimi związane.

- Piłkarze Polonii Bytom aż pięć kolejnych meczów ligowych na własnym stadionie musieli czekać, aby odnieść upragnione zwycięstwo. Poprzednio ta sztuka udała im się 13. listopada ubiegłego roku w spotkaniu przeciwko Arce Gdynia.

- Niezwykle zdegustowany decyzją trenera Góralczyka, odnośnie zdjęcia go z boiska, był Marcin Radzewicz. Zawodnik nerwowo wymachiwał rękami, co było wyrazem sporego niezadowolenia.

- David Kobylik nie gra w następnym spotkaniu ze względu za nadmiar żółtych kartek. Właśnie w spotkaniu przeciwko białostoczanom został ukarany czwartym "żółtkiem" w tym sezonie.
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również