Polonia - Gryf 2-1. Kopanina przy Olimpijskiej dla bytomian!
09.08.2013
Wydarzenie
Gra Polonii Bytom na kolana powalić nie mogła, ale niebiesko-czerwoni wygrali drugi mecz z rzędu na boiskach II ligi. Po porażce na inaugurację z Chrobrym Głogów drużyna Jacka Trzeciaka wygrała w Polkowicach, a w piątek zainaugurowała 3. kolejkę od zwycięstwa nad nieprzewidywanym Gryfem Wejherowo. Tak by nie było gdyby...
Bohaterowie
...nie świetne wejście w mecz dublerów wpuszczonych na boisko po przerwie. Akcję po której padła decydująca w tym meczu bramka przeprowadził tercet: Wojciech Mróz, Mariusz Sacha i Dawid Jarka. Ten pierwszy ładnie pociągnął z piłką skrzydłem, następnie dograł do "Saszy", który dograł piłkę "na nos" Jarki, a ten spokojnie futbolówkę przyjął i wpakował ją do siatki strzałem z pola karnego.
Rozczarowanie
Pierwsza połowa spotkania pozostawiała wiele do życzenia. Piłkarze obu drużyn nie byli w stanie realnie zagrozić bramce rywala, brakowało efektownych rajdów i parad bramkarzy. Zawodnicy częściowo zrehabilitowali się tuż przed przerwą, ale i tak ta część gry na kolana powalić nie mogła.
Co ciekawego
- Na trybunach stadionu przy Olimpijskiej zasiadł m.in. skaut Górnika Zabrze Jacek Wiśniewski, wiceprezes zabrzańskiego klubu Krzysztof Maj, szkoleniowiec GKS-u Tychy Tomasz Fornalik, trener Rozwoju Katowice Dietmar Brehmer czy... Jakub Nowak, były piłkarz Sandecji.
- W pierwszej połowie meczu dwukrotnie nad Olimpijską przeszła mocna ulewa. Znacznie bardziej orzeźwiająca była ta druga, tuż przed przerwą, która ożywiła poczynania obu ekip.
- Choć temperatura w Bytomiu nie była za wysoka, to w połowie pierwszej części gry sędzia zarządził przerwę na uzupełnienie płynów.
- Znacznie ciekawsza była druga połowa meczu w Bytomiu. Oba zespoły postawiły wówczas na ofensywę i mnożyły się okazje pod obiema bramkami. Ostatecznie piłka do siatki wpadła dwukrotnie, a kilka dobrych okazji albo snajperzy zmarnowali, albo świetnie interweniowali bramkarze.
- Krótko po drugiej bramce dla Polonii świetną okazję na zdobycie bramki mógł mieć Jarka, ale kluczowe dogranie Sachy było zablokowane.
- Mimo późnej pory rozgrywania spotkania przy Olimpijskiej ani na moment nie zapalono stadionowych reflektorów.
Gra Polonii Bytom na kolana powalić nie mogła, ale niebiesko-czerwoni wygrali drugi mecz z rzędu na boiskach II ligi. Po porażce na inaugurację z Chrobrym Głogów drużyna Jacka Trzeciaka wygrała w Polkowicach, a w piątek zainaugurowała 3. kolejkę od zwycięstwa nad nieprzewidywanym Gryfem Wejherowo. Tak by nie było gdyby...
Bohaterowie
...nie świetne wejście w mecz dublerów wpuszczonych na boisko po przerwie. Akcję po której padła decydująca w tym meczu bramka przeprowadził tercet: Wojciech Mróz, Mariusz Sacha i Dawid Jarka. Ten pierwszy ładnie pociągnął z piłką skrzydłem, następnie dograł do "Saszy", który dograł piłkę "na nos" Jarki, a ten spokojnie futbolówkę przyjął i wpakował ją do siatki strzałem z pola karnego.
Rozczarowanie
Pierwsza połowa spotkania pozostawiała wiele do życzenia. Piłkarze obu drużyn nie byli w stanie realnie zagrozić bramce rywala, brakowało efektownych rajdów i parad bramkarzy. Zawodnicy częściowo zrehabilitowali się tuż przed przerwą, ale i tak ta część gry na kolana powalić nie mogła.
Co ciekawego
- Na trybunach stadionu przy Olimpijskiej zasiadł m.in. skaut Górnika Zabrze Jacek Wiśniewski, wiceprezes zabrzańskiego klubu Krzysztof Maj, szkoleniowiec GKS-u Tychy Tomasz Fornalik, trener Rozwoju Katowice Dietmar Brehmer czy... Jakub Nowak, były piłkarz Sandecji.
- W pierwszej połowie meczu dwukrotnie nad Olimpijską przeszła mocna ulewa. Znacznie bardziej orzeźwiająca była ta druga, tuż przed przerwą, która ożywiła poczynania obu ekip.
- Choć temperatura w Bytomiu nie była za wysoka, to w połowie pierwszej części gry sędzia zarządził przerwę na uzupełnienie płynów.
- Znacznie ciekawsza była druga połowa meczu w Bytomiu. Oba zespoły postawiły wówczas na ofensywę i mnożyły się okazje pod obiema bramkami. Ostatecznie piłka do siatki wpadła dwukrotnie, a kilka dobrych okazji albo snajperzy zmarnowali, albo świetnie interweniowali bramkarze.
- Krótko po drugiej bramce dla Polonii świetną okazję na zdobycie bramki mógł mieć Jarka, ale kluczowe dogranie Sachy było zablokowane.
- Mimo późnej pory rozgrywania spotkania przy Olimpijskiej ani na moment nie zapalono stadionowych reflektorów.
Polecane
II liga