Polonia faworytem meczu z Wartą. Czego w Bytomiu zazdroszczą poznaniakom?
18.05.2013
Dwa remisy i dwa zwycięstwa to bilans ostatnich gier Polonii Bytom na boiskach I ligi. Śląska drużyna traci obecnie piętnaście punktów do bezpiecznej lokaty w tabeli i - teoretycznie - w dalszym ciągu ma szanse na utrzymanie na zapleczu T-Mobile Ekstraklasy. Aby tak się stało musiałaby wygrać wszystkich sześć spotkań, jakie zostały jej do rozegrania i liczyć, że do końca sezonu nie zapunktuje już Stomil Olsztyn. - Nie da się ukryć, że do utrzymania potrzeba nam cudu, ale cuda się zdarzają - przekonuje Dawid Jarka, napastnik bytomskiej drużyny.
O ile utrzymanie wydaje się być zadaniem z serii mission imosible, o tyle w Bytomiu mierzą w to, by z pierwszoligowym frontem pożegnać się z klasą i zatrzeć fatalne wrażenie, jakie Polonia mogła po sobie zostawić za sprawą passy 19. meczów bez zwycięstwa. Tymczasem w sobotni wieczór podopieczni Jacka Trzeciaka po raz pierwszy w tym sezonie staną do walki w charakterze faworyta potyczki z Wartą Poznań. Drużyna ze stolicy Wielkopolski nie wygrała w lidze od ośmiu spotkań, kiedy przy zielonym stoliku otrzymała komplet punktów po remisie z ŁKS-em Łódź.
Żeby jednak nie było tak kolorowo, to bytomianie będą mieli prawo w sobotni wieczór przynajmniej raz zazielenić się z zazdrości. Pogrążeni w potężnych problemach natury finansowo-organizacyjnej piłkarze Warty na Śląsk przyjadą... nowiutkimi samochodami marki BMW, ufundowanymi przez jednego ze sponsorów wyjazdu. - Gdyby nie to, pewnie w ogóle byśmy do Bytomia nie jechali. Dotychczas jeździliśmy na mecze swoimi samochodami, a coś przecież trzeba lać do baku - mówi Paweł Giel, pomocnik poznańskiej drużyny.
Polonia w ostatniej kolejce pauzowała, z powodu odwołanego meczu z Łódzkim Klubem Sportowym. - Miejmy nadzieję, że ta przerwa nie wybije nas z rytmu i uda nam się po raz kolejny zapunktować. Chcemy to robić dla siebie, dla klubu, dla naszych kibiców, którzy zawsze są z nami - wskazuje Jarka. Sam napastnik także ma swoje ambicje. - Bardzo chciałem w Polonii się odbudować. Strzeliłem tej wiosny już dwie bramki, ale mam nadzieję, że na tym się nie skończy. Jeszcze kilka mogłoby wpaść - uśmiecha się gracz drużyny z Olimpijskiej.
Polonia Bytom - Warta Poznań
Sobota, 17:00
Sędziuje Marek Karkut (Warszawa).
O ile utrzymanie wydaje się być zadaniem z serii mission imosible, o tyle w Bytomiu mierzą w to, by z pierwszoligowym frontem pożegnać się z klasą i zatrzeć fatalne wrażenie, jakie Polonia mogła po sobie zostawić za sprawą passy 19. meczów bez zwycięstwa. Tymczasem w sobotni wieczór podopieczni Jacka Trzeciaka po raz pierwszy w tym sezonie staną do walki w charakterze faworyta potyczki z Wartą Poznań. Drużyna ze stolicy Wielkopolski nie wygrała w lidze od ośmiu spotkań, kiedy przy zielonym stoliku otrzymała komplet punktów po remisie z ŁKS-em Łódź.
Żeby jednak nie było tak kolorowo, to bytomianie będą mieli prawo w sobotni wieczór przynajmniej raz zazielenić się z zazdrości. Pogrążeni w potężnych problemach natury finansowo-organizacyjnej piłkarze Warty na Śląsk przyjadą... nowiutkimi samochodami marki BMW, ufundowanymi przez jednego ze sponsorów wyjazdu. - Gdyby nie to, pewnie w ogóle byśmy do Bytomia nie jechali. Dotychczas jeździliśmy na mecze swoimi samochodami, a coś przecież trzeba lać do baku - mówi Paweł Giel, pomocnik poznańskiej drużyny.
Polonia w ostatniej kolejce pauzowała, z powodu odwołanego meczu z Łódzkim Klubem Sportowym. - Miejmy nadzieję, że ta przerwa nie wybije nas z rytmu i uda nam się po raz kolejny zapunktować. Chcemy to robić dla siebie, dla klubu, dla naszych kibiców, którzy zawsze są z nami - wskazuje Jarka. Sam napastnik także ma swoje ambicje. - Bardzo chciałem w Polonii się odbudować. Strzeliłem tej wiosny już dwie bramki, ale mam nadzieję, że na tym się nie skończy. Jeszcze kilka mogłoby wpaść - uśmiecha się gracz drużyny z Olimpijskiej.
Polonia Bytom - Warta Poznań
Sobota, 17:00
Sędziuje Marek Karkut (Warszawa).
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku