Polonia - Dolcan 3-1. Pretendent stracił ząbki w Bytomiu!

08.05.2013
Po drugi w tym sezonie komplet punktów sięgnęli piłkarze Polonii Bytom. Tym razem podopieczni Jacka Trzeciaka po bardzo dobrym w swoim wykonaniu spotkaniu odprawili z kwitkiem Dolcan Ząbki.
Wydarzenie
Piłkarze z Ząbek myślami byli już chyba w szatni, kiedy w 43. minucie meczu Polonia zdobyła drugą bramkę. Do bezpańskiej piłki na prawej stronie pola karnego ruszył wówczas bramkarz Dolcanu Rafał Leszczyński. Ku jego rozpaczy pierwszy futbolówki dopadł jednak Kamil Białkowski, który "dziubnął" ją nad bramkarzem, a następnie zagrał na środek pola karnego do Dawida Jarki, który nie mógł w tej sytuacji spudłować.

Bohaterowie
Choć sytuacja Polonii Bytom w tabeli I ligi jest fatalna, to drużyna Jacka Trzeciaka nie składa broni i sięgnęła po zdobycz punktową w trzecim z rzędu spotkaniu. Po dwóch remisach niebiesko-czerwoni w pełni zasłużenie zgarnęli całą pulę w meczu z Dolcanem Ząbki, będąc zespołem zdecydowanie lepszym zwłaszcza w pierwszych trzech kwadransach gry, a następnie kontrolując mecz.

Rozczarowanie
Drużyna z Ząbek kapitalnie rozpoczęła rundę wiosenną, wygrywając osiem meczów z rzędu. Dziś po tej dyspozycji drużyny Roberta Podolińskiego nie ma już śladu. W Bytomiu ekipa z Mazowsza przegrała trzeci mecz z rzędu czym ostatecznie zdyskredytowała się w walce o awans do T-Mobile Ekstraklasy.

Co ciekawego
- Mecz przy Olimpijskiej oglądała garstka, kilkuset najwierniejszych kibiców niebiesko-czerwonych. Ci, którzy się na to zdecydowali swojej decyzji nie mogli żałować.

- Pierwsze fragmenty spotkania toczyły się w sennej atmosferze. Niezorientowany obserwator mógłby stwierdzić, że jest świadkiem sparingu, a nie meczu o ligowe punkty.

- Sygnał do ataku dał Polonii Kamil Białkowski, po próbie strzału którego piłka nieznacznie minęła słupek bramki gości.

- W odpowiedzi z rzutu wolnego z ok. 30 metrów potężnie przymierzył Rafał Grzelak, a piłka przeszła kilkadziesiąt centymetrów obok bramki strzeżonej przez Mateusza Mikę.

- Bliski otwarcia wyniku był w 23. minucie Dawid Jarka, który ze spokojem przyjął piłkę na 7. metrze od bramki ząbkowian i potężnie przymierzył... posyłając piłkę nad poprzeczką.

- Wynik meczu otworzył kilka minut później Przemysław Szkatuła, wykorzystując bardzo dobre dogranie Bartosza Nowaka po kolejnym w tym meczu wielbłądzie defensywy Dolcanu.

- Po pół godziny gry nad Bytomiem rozpoczęła się ulewa, która towarzyszyła piłkarzom obu drużyn już do samego końca spotkania.

- Stracona bramka i styl gry drużyny z Ząbek do tego stopnia rozsierdził trenera gości, że ten jeszcze przed przerwą dokonał dwóch zmian. Na placu gry pojawił się wówczas m.in. Damian Świerblewski, były napastnik Ruchu Chorzów.

- Wyrównać pięć minut przed przerwą mógł Bartosz Osoliński, ale po próbie strzału z rzutu wolnego z ok. 20 metrów piłka przeszła metr obok słupka bytomskiej bramki.

- Po przerwie Dolcan rzucił się do ataku, ale nastawiona na grę z kontry Polonia broniła się bardzo mądrze i miała mecz pod kontrolą.

- Przyjezdni bramkę kontaktową zdobyli po godzinie gry. Wówczas na raty Mikę pokonał Szymon Matuszek. Pierwszy strzał pomocnika ząbkowian zablokował Jacek Broniewicz, ale wobec dobitki bramkarz Polonii był już bezradny.

- W kolejnych kilku sytuacjach bardzo dobrze bronił Mika. Szczególne słowa uznania bramkarzowi Polonii należą się za wygranie pojedynku sam na sam z Mateuszem Piątkowskim.

- Na kwadrans przed upływem regulaminowego czasu gry po dograniu z lewego skrzydła i strzale głową Damiana Jaronia piłka trafiła w słupek bramki gości.

- To co nie udało się Jaroniowi minutę później powiodło się Pawłowi Odrzywolskiemu. Po centrze z rzutu rożnego rosły obrońca najwyżej wyskoczył w polu karnym Dolcanu i pięknym strzałem głową - po poprzeczce - ustalił wynik spotkania.
autor: Marcin Ziach

Przeczytaj również