Polonia, czyli wcale nie trzeba kupować piłkarzy
21.12.2009
Komentarz
Damian Bartyla (prezes Polonii): Mnie bardzo cieszy, że ciągle widać progres. Ściągnięcie Jurija Szatałowa okazało się dobrym ruchem. Poukładał on zespół i w efekcie rozegraliśmy wiele dobrych meczów w tym sezonie. Oczywiście apetyt rośnie w miarę jedzenia. Chcemy się nadal rozwijać.
Plusy
Patrząc na Polonię trudno się nudzić. Ani jeden jej ligowy mecz nie zakończył się bezbramkowym remisem. Kibice to doceniają i coraz licznie przychodzą na Olimpijską. Duża w tym zasługa również działu marketingu, który liczbą pomysłów wprawia w kompleksy podobne komórki innych klubów w regionie. Efektowną grę bytomian docenia też Canal+ i w nagrodę przelewa kolejne transze za transmisje.
Minusy
Odwleka się w czasie przebudowa stadionu. Gdyby nie kolorowe krzesełka i jupitery, to sprawiałby przygnębiające wrażenie. Na pewno gorsze niż w 1929 roku, kiedy został oddany do użytku. I trudno za ten stan rzeczy winić klub. To radni miasta postanowili przykręcić kurek z pieniędzmi na modernizację. Zamiast 10 milionów zł w nowym roku na "reanimację trupa" zostanie przeznaczone 1,5 miliona zł. Dlatego szacunek należy się kibicom, którzy postanowili zadziałać. Zdradzimy, że może ich impuls przyniesie efekt. Nadal trwają rozmowy z ratuszem i władze Polonii nie tracą nadziei, że wkrótce uda się rozpocząć budowę pierwszej nowoczesnej trybuny.
Najlepszy zawodnik
Rafał Grzyb. Nie strzelił tyle goli ile Grzegorz Podstawek i nie uciekał obrońcom tak szybko jak Marcin Radzewicz, ale "Grzybek" jest w bytomskim zespole "sercem" a zarazem "płucami". To on kiedy trzeba przyspiesza lub spowalnia tempo rozegrania akcji. Odbiera piłki i je rozdziela z niemalże chirurgiczną precyzją. Nic dziwnego, że interesuje się nim pół ligi. Rysą na szkle był w tym roku zarzut za udział w korupcji. Mowa o czasach jego gry w Wiernej Małogoszcz.
Najlepszy mecz
Polonia Bytom - Piast Gliwice 4-0. Marek Bażik centruje, Grzegorz Podstawek główkuje, zaś bramkarz rywali wyciąga piłkę z siatki. Scenariusz ten powtarzał się w trakcie tego sezonu, a jednym z jego aktorów niechcący został golkiper Piasta. Gliwiczanie nie mieli zbyt wiele do powiedzenia. Wyjechali z Bytomia "nadzy", po tym jak Polonia odsłoniła chyba wszystkie ich wady.
Rozczarowanie
Povilas Lukszys. Długo prezes Damian Bartyla szczędził grosza na kupowanie piłkarzy. Kiedy w końcu się skusił, sięgnął do kieszeni i wyłożył 100 tysięcy złotych na zakup Litwina, to się... przejechał. Były król strzelców swojej rodzimej ekstraklasy spisywał się na treningach tak żenująco, że trener Jurij Szatałow wolał zostawić wolne miejsce na ławce niż posadzić na niej Lukszysa!
Damian Bartyla (prezes Polonii): Mnie bardzo cieszy, że ciągle widać progres. Ściągnięcie Jurija Szatałowa okazało się dobrym ruchem. Poukładał on zespół i w efekcie rozegraliśmy wiele dobrych meczów w tym sezonie. Oczywiście apetyt rośnie w miarę jedzenia. Chcemy się nadal rozwijać.
Plusy
Patrząc na Polonię trudno się nudzić. Ani jeden jej ligowy mecz nie zakończył się bezbramkowym remisem. Kibice to doceniają i coraz licznie przychodzą na Olimpijską. Duża w tym zasługa również działu marketingu, który liczbą pomysłów wprawia w kompleksy podobne komórki innych klubów w regionie. Efektowną grę bytomian docenia też Canal+ i w nagrodę przelewa kolejne transze za transmisje.
Minusy
Odwleka się w czasie przebudowa stadionu. Gdyby nie kolorowe krzesełka i jupitery, to sprawiałby przygnębiające wrażenie. Na pewno gorsze niż w 1929 roku, kiedy został oddany do użytku. I trudno za ten stan rzeczy winić klub. To radni miasta postanowili przykręcić kurek z pieniędzmi na modernizację. Zamiast 10 milionów zł w nowym roku na "reanimację trupa" zostanie przeznaczone 1,5 miliona zł. Dlatego szacunek należy się kibicom, którzy postanowili zadziałać. Zdradzimy, że może ich impuls przyniesie efekt. Nadal trwają rozmowy z ratuszem i władze Polonii nie tracą nadziei, że wkrótce uda się rozpocząć budowę pierwszej nowoczesnej trybuny.
Najlepszy zawodnik
Rafał Grzyb. Nie strzelił tyle goli ile Grzegorz Podstawek i nie uciekał obrońcom tak szybko jak Marcin Radzewicz, ale "Grzybek" jest w bytomskim zespole "sercem" a zarazem "płucami". To on kiedy trzeba przyspiesza lub spowalnia tempo rozegrania akcji. Odbiera piłki i je rozdziela z niemalże chirurgiczną precyzją. Nic dziwnego, że interesuje się nim pół ligi. Rysą na szkle był w tym roku zarzut za udział w korupcji. Mowa o czasach jego gry w Wiernej Małogoszcz.
Najlepszy mecz
Polonia Bytom - Piast Gliwice 4-0. Marek Bażik centruje, Grzegorz Podstawek główkuje, zaś bramkarz rywali wyciąga piłkę z siatki. Scenariusz ten powtarzał się w trakcie tego sezonu, a jednym z jego aktorów niechcący został golkiper Piasta. Gliwiczanie nie mieli zbyt wiele do powiedzenia. Wyjechali z Bytomia "nadzy", po tym jak Polonia odsłoniła chyba wszystkie ich wady.
Rozczarowanie
Povilas Lukszys. Długo prezes Damian Bartyla szczędził grosza na kupowanie piłkarzy. Kiedy w końcu się skusił, sięgnął do kieszeni i wyłożył 100 tysięcy złotych na zakup Litwina, to się... przejechał. Były król strzelców swojej rodzimej ekstraklasy spisywał się na treningach tak żenująco, że trener Jurij Szatałow wolał zostawić wolne miejsce na ławce niż posadzić na niej Lukszysa!
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów