Polonia - Cracovia 3-0. Pierwszy kontakt z piłką i od razu gol

20.01.2010
To był ostatni mecz zespołu z Bytomia przed wylotem na zgrupowanie do Turcji. - Będzie burza mózgów. Sam nie podjąłbym się decyzji w temacie kilku testowanych piłkarzy - mówi Dietmar Brehmer.
Drugi trener Polonii od pierwszej minuty wystawił tylko jednego testowanego zawodnika. Szansę dostał Branislav Atanacković. 26-letni zawodnik z serbskiego FK Smederevo. - Szukamy konkurenta na lewą obronę dla Davida Kotrysa - tłumaczy trener Brehmer, który nadal ma na oku również Bartłomieja Pacuszkę. 20-latek trenował rano z piłkarzami, którzy wczoraj wystąpili w Tychach. Po tym meczu odesłano Igora Gericia. Nadal aktualne są tematy Wojciecha Trochima (Polonia rozmawia z Legią Warszawa) i Wojciecha Reimana ze Stali Rzeszów. Marcin Truszkowski z Narewu Ostrołęka zagrał z GKS-em, jak i dzisiaj z Cracovią. Nawet strzelił gola tuż po wejściu na boisko.

- Pierwszy kontakt z piłką i od razu bramka - cieszy się 27-latek, który ma za sobą grę w ekstraklasie w barwach GKS-u Bełchatów i Jagiellonii Białystok. Teraz chciałby się przypomnieć. - Poukładałem sobie sprawy prywatne, więc mogę jeździć i szukać nowego klubu. Przyjemnie mi się grało z nowymi kolegami. Zwłaszcza z Rafałem Grzybem w środku pola - chwali Truszkowski, będący defensywnym pomocnikiem. Zagrali również Bartłomiej Kotlarz z Polonii/Sparta Świdnica oraz junior Szymon Nowicki.

Bardzo dobrą partię z "Pasami" rozegrał przede wszystkim Marek Bażik. Słowak zaliczył świetną asystę przy pierwszym, efektownym trafieniu Grzegorza Podstawka, a następnie sam wpisał się na listę strzelców po dwójkowej akcji z Miroslavem Barczikiem. Cracovia przez większość meczu nie istniała, miała spore problemy, aby zagrozić bramce bytomian. Udało się dwa razy, lecz za każdym razem piłkę z linii bramkowej wybijali obrońcy Polonii. Chyba sfrustrowany tym stanem rzeczy Łukasz Tupalski w odstępie kilkudziesięciu sekund dwa razy brzydko sfaulował wślizgiem. Najpierw była reprymenda Mirosława Góreckiego, a po chwili arbiter z Katowic sięgnął po czerwoną kartkę.

Efektowne zwycięstwo może budzić w zespole z Olimpijskiej duży optymizm. - Nie zwracam uwagi na wynik, bo on odgrywa w takich grach drugoplanową rolę. Zresztą Cracovia jest na innym etapie przygotowań - tonuje nastroje Dietmar Brehmer, który żałował tylko, że przed wylotem do Turcji nie zostanie rozegrany kolejny sparing. - Kto znajdzie się w kadrze na to zgrupowanie? Będzie burza mózgów - zapowiada.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również