Polonia chce połączyć szatnie! Dotąd piłkarze byli w dwóch oddzielnych...

05.03.2012
- Historyczny moment dla Polonii! W Europie nie ma chyba klubu, w którym funkcjonowałyby dwie szatnie, w każdej po 10-12 zawodników - komentuje David Kobylik na wieść o stworzeniu jednej szatni.
Czech nowe nadzieje związane z grą w Bytomiu dostrzega nie tylko dzięki zmianom w budynku klubowym. Poważnym argumentem dla Kobylika, by wrócić do Polonii, był fakt, że funkcję dyrektora sportowego przejął Lukas Killar.

- Jest to dla mnie gwarancją tego, że zawsze będziemy na bieżąco znać aktualną sytuację organizacyjną. mam nadzieję, że teraz generalnie cały klub już na takiej zasadzie funkcjonuje - mówi Kobylik, z którym w Bytomiu wiążą spore nadzieje. On sam nie porzucił jeszcze myśli o grze w polskiej ekstraklasie.

- Przecież ja mam dopiero 30 lat. Celowo to mówię, bo w Czechach na przykład 30-latek traktowany jest już jako ktoś, kto powoli kończy karierę. Już się tam takiego zawodnika nie ogląda pod kątem gry w ekstraklasie. U was natomiast liczy się przede wszystkim to, jak kto gra, a dopiero później metryka - chwali Kobylik w rozmowie z dziennikiem "Sport".
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również