Polonia chce połączyć szatnie! Dotąd piłkarze byli w dwóch oddzielnych...
05.03.2012
Czech nowe nadzieje związane z grą w Bytomiu dostrzega nie tylko dzięki zmianom w budynku klubowym. Poważnym argumentem dla Kobylika, by wrócić do Polonii, był fakt, że funkcję dyrektora sportowego przejął Lukas Killar.
- Jest to dla mnie gwarancją tego, że zawsze będziemy na bieżąco znać aktualną sytuację organizacyjną. mam nadzieję, że teraz generalnie cały klub już na takiej zasadzie funkcjonuje - mówi Kobylik, z którym w Bytomiu wiążą spore nadzieje. On sam nie porzucił jeszcze myśli o grze w polskiej ekstraklasie.
- Przecież ja mam dopiero 30 lat. Celowo to mówię, bo w Czechach na przykład 30-latek traktowany jest już jako ktoś, kto powoli kończy karierę. Już się tam takiego zawodnika nie ogląda pod kątem gry w ekstraklasie. U was natomiast liczy się przede wszystkim to, jak kto gra, a dopiero później metryka - chwali Kobylik w rozmowie z dziennikiem "Sport".
- Jest to dla mnie gwarancją tego, że zawsze będziemy na bieżąco znać aktualną sytuację organizacyjną. mam nadzieję, że teraz generalnie cały klub już na takiej zasadzie funkcjonuje - mówi Kobylik, z którym w Bytomiu wiążą spore nadzieje. On sam nie porzucił jeszcze myśli o grze w polskiej ekstraklasie.
- Przecież ja mam dopiero 30 lat. Celowo to mówię, bo w Czechach na przykład 30-latek traktowany jest już jako ktoś, kto powoli kończy karierę. Już się tam takiego zawodnika nie ogląda pod kątem gry w ekstraklasie. U was natomiast liczy się przede wszystkim to, jak kto gra, a dopiero później metryka - chwali Kobylik w rozmowie z dziennikiem "Sport".
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku