Polonia Bytom - Zagłębie Lubin 2-0. Ujek strzela gola w debiucie!
10.09.2010
Jurij Szatałow wystawił Ujka od pierwszej minuty, choć ten jako ostatni dołączył do jego zespołu. Znów poza kadrą meczową znalazł się Grzegorz Podstawek. Warto nadmienić, że Ujek po raz ostatni w lidze wystąpił w... marcu, jeszcze w barwach GKS-u Bełchatów. Nie było jednak po nim widać tak długiego rozbratu z piłką. Twardo walczył z obrońcami Zagłębia. I choć Polonia grała długimi minutami całkiem nieźle, to miała problem ze stwarzaniem sytuacji.
Więcej roboty miał Szymon Gąsiński. To kolejna zmiana w zespole Polonii. Bramkarz ten na początku sezonu był zmiennikiem Marcina Juszczyka. Dziś dostał szansę i ją wykorzystał. Najpierw sparował zaskakujący strzał Przemysława Kocota z 20 metrów. Kunszt pokazał chwilę później, kiedy wybronił sytuację sam na sam z Mouhamadou Traore.
Na początku drugiej połowy Zagłębie znów ruszyło do ataku. Kibice Polonii zaczęli tracić cierpliwość, o czym głośno poinformowali. Efekt? Pierwszy celny strzał na bramkę gości i... gol! David Kobylik idealnie dograł piłkę z rzutu wolnego na głowę Szymona Sawali, a ten wpakował ją do siatki. Swoją robotę w tej akcji wykonał Ujek, który swoim ustawieniem zmylił rywali.
To nie wystarczyło nowemu napastnikowi Polonii. Postanowił się sam wpisać na listę strzelców. Znów bramka padła po stałym fragmencie. Tym razem rzucie rożnym. Ponownie dośrodkowywał Kobylik. Ujek doskoczył na bliższy słupek i strzałem głową pokonał Bojana Isailovicia.
Stadion Polonii oszalał po raz drugi i od tego momentu doping już nie milkł. Polonia ku uciesze swoich kibiców odniosła wreszcie pierwsze zwycięstwo w tym sezonie.
Więcej roboty miał Szymon Gąsiński. To kolejna zmiana w zespole Polonii. Bramkarz ten na początku sezonu był zmiennikiem Marcina Juszczyka. Dziś dostał szansę i ją wykorzystał. Najpierw sparował zaskakujący strzał Przemysława Kocota z 20 metrów. Kunszt pokazał chwilę później, kiedy wybronił sytuację sam na sam z Mouhamadou Traore.
Na początku drugiej połowy Zagłębie znów ruszyło do ataku. Kibice Polonii zaczęli tracić cierpliwość, o czym głośno poinformowali. Efekt? Pierwszy celny strzał na bramkę gości i... gol! David Kobylik idealnie dograł piłkę z rzutu wolnego na głowę Szymona Sawali, a ten wpakował ją do siatki. Swoją robotę w tej akcji wykonał Ujek, który swoim ustawieniem zmylił rywali.
To nie wystarczyło nowemu napastnikowi Polonii. Postanowił się sam wpisać na listę strzelców. Znów bramka padła po stałym fragmencie. Tym razem rzucie rożnym. Ponownie dośrodkowywał Kobylik. Ujek doskoczył na bliższy słupek i strzałem głową pokonał Bojana Isailovicia.
Stadion Polonii oszalał po raz drugi i od tego momentu doping już nie milkł. Polonia ku uciesze swoich kibiców odniosła wreszcie pierwsze zwycięstwo w tym sezonie.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów