Polonia Bytom ma problem ze stoperami, więc testuje ukraińskiego obrońcę

25.03.2013
W 5. minucie sparingu z Energetykiem ROW Rybnik, Jackowi Broniewiczowi odnowiła się kontuzja. Z powodu urazu nie grał Damian Jaroń. Jacek Trzeciak ma problem z defensywą, więc szuka wzmocnień.
Broniewicz musiał opuścić boisko z powodu kontuzji mięśnia dwugłowego i nie wiadomo, czy zdąży się wykurować na sobotni mecz z Sandecją Nowy Sącz. Jest nadzieja, że w tym spotkaniu zagra już Damian Jaroń. - Lekarz ściągnął mu z kolana płyn, jaki nagromadził się w nim po uderzeniu, jakie otrzymał w potyczce z Flotą Świnoujście. Wygląda więc na to, że Damian od wtorku wróci do zajęć z drużyną - mówi Trzeciak.

Nie ma takiej możliwości w przypadku Adriana Laskowskiego. Uszkodzenie łękotki to co najmniej kilkutygodniowy rozbrat z drużyną. Nic więc dziwnego, że Trzeciak szuka wzmocnień. W sobotę testował 24-letniego Ukraińca Wołodymira Pidwyrnyja. - To zawodnik, który był już u nas na kilku treningach zimą. Doznał jednak kontuzji achillesa i wyjechał z Bytomia. Teraz, po zaleczeniu jej, pojawił się ponownie - tłumaczy trener. Obrońca zaprezentował się na tyle ciekawie, że zostanie jeszcze przy Olimpijskiej na treningach. Ma kartę na ręku, ale na pewno nie wzmocni bytomian już od najbliższego meczu. - Pomijając formalności, po prostu sportowo nie jest jeszcze gotów do gry w lidze - twierdzi.
źródło: Sport

Przeczytaj również