Polonia Bytom kontrolowana przez Izbę Celną. Powód?

04.03.2010
Od 1 stycznia reklamować mogą się nieliczni bukmacherzy. Reklama "zakazanej" firmy widniała na bandach elektronicznych w Bytomiu w trakcie meczu ze Śląskiem Wrocław. Kto poniesie karę?
Sprawa jest poważna, bo dochodzenie prowadzi już Izba Celna w Rybniku. Skontrolowała ona mecz Polonii i... - Stwierdziliśmy, że naruszono ustawę o grach hazardowych. Firma, która reklamowała się na bandach, prowadzi na swojej witrynie internetowej zakłady bukmacherskie i kasyna, a nie ma zezwoleń, pozwalających na reklamowanie się - tłumaczy Aldona Węgrzynowicz, rzecznik Urzędu Celnego w Katowicach. Dzisiaj przedstawiciele tej instytucji gościli w Bytomiu i rozmawiali na temat sprawy z działaczami Polonii. Wcześniej do klubu z Olimpijskiej dzwonili przedstawiciele Ekstraklasy S.A.

- Wytłumaczyliśmy, że za emisję tych reklam odpowiada firma, która rozstawia na naszym stadionie elektroniczne bandy. Ma ona prawa do 30 procent czasu emisyjnego. I to właśnie wtedy wyświetlane były reklamy, które wzbudziły zastrzeżenia Izby Celnej - podkreśla Marek Pieniążek, rzecznik Polonii. Klub z Bytomia przedstawił Izbie Celnej za jakie przekazy sam był odpowiedzialny, a za które firma BT-Sport. Okazał również umowę z tą agencją reklamową. - Jest w niej punkt, w którym nasz partner oświadcza, że odpowiada za emitowane przez siebie reklamy. Dlatego dla nas sprawa jest klarowna i zamknięta - wyjaśnia Pieniążek.

Do identycznego złamania ustawy doszło w trakcie meczu Polonii Warszawa. I działacze tego klubu winę zrzucili na firmę odpowiedzialną za rozstawianie elektronicznych band. Bytomianie już poprosili firmę BT-Sport o ustosunkowanie się do tematu. - Zastanawiamy się nad dalszą współpracą. Póki co, czekamy na odpowiedź - oznajmiają działacze z Olimpijskiej.

Konsekwencje wobec winnych złamania ustawy mogą być poważne. Mówi się o milionowych grzywnach! - Musimy zbadać całą sprawę dotyczącą klubu z Bytomia - zaznacza Aldona Węgrzynowicz z Izby Celnej. Instytucja ta odpowiada za przestrzeganie ustawy, która weszła w życie 1 stycznia. Pomysł naszych posłów sprawił, że polski sport stracił dziesiątki milionów złotych. A teraz mogą się jeszcze posypać grzywny...
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również