Polonia Bytom doczekała się kolejnego zdolnego nastolatka?
16.03.2012
- Chęć do pracy równie wielka jak u Kuby i równie wielkie zaangażowanie. Na boisku Przemek nie kalkuluje ani przez chwilę. Zapieprza od jednego pola karnego do drugiego, robi wślizg, otrzepuje się i zasuwa z powrotem - chwali zawodnika Jacek Trzeciak, drugi trener bytomian.
Szkatuła w poprzedniej rundzie grał w III-ligowej Przyszłości Rogów. Tam był lewym pomocnikiem, a w Bytomiu widzą go raczej na lewej stronie obrony. - Bez różnicy dla mnie. Biegać lubię - zaznacza piłkarz.
Sporo o młodym graczu może powiedzieć Tomasz Sosna, były piłkarz Polonii, obecnie trener Przyszłości, który wypatrzył Szkatułę w Gosławie Jedłownik. - Świerczok był silniejszy fizycznie i dynamiczniejszy od Przemka. Szkatuła miał już wcześniej propozycje z wyższych lig, ale udało mi się go jeszcze "skaperować". Teraz już w połowie rundy zaczął "marudzić", że chce iść wyżej. Wiedziałem, że nie zdołam go powstrzymać, poskromić jego "apetytu na piłkę", więc podpowiedziałem Polonii, żeby mu się przyjrzała - mówi Sosna.
Co na to wszystko sam zawodnik? - To dla mnie fantastyczna sprawa i zaszczyt, że mogę trenować z zawodnikami, którzy mają rozegrane po 100 meczów w ekstraklasie. A co do Świerczoka, każdy chciałby powtórzyć coś takiego, co mu się udało... - kończy Przemysław Szkatuła.
Szkatuła w poprzedniej rundzie grał w III-ligowej Przyszłości Rogów. Tam był lewym pomocnikiem, a w Bytomiu widzą go raczej na lewej stronie obrony. - Bez różnicy dla mnie. Biegać lubię - zaznacza piłkarz.
Sporo o młodym graczu może powiedzieć Tomasz Sosna, były piłkarz Polonii, obecnie trener Przyszłości, który wypatrzył Szkatułę w Gosławie Jedłownik. - Świerczok był silniejszy fizycznie i dynamiczniejszy od Przemka. Szkatuła miał już wcześniej propozycje z wyższych lig, ale udało mi się go jeszcze "skaperować". Teraz już w połowie rundy zaczął "marudzić", że chce iść wyżej. Wiedziałem, że nie zdołam go powstrzymać, poskromić jego "apetytu na piłkę", więc podpowiedziałem Polonii, żeby mu się przyjrzała - mówi Sosna.
Co na to wszystko sam zawodnik? - To dla mnie fantastyczna sprawa i zaszczyt, że mogę trenować z zawodnikami, którzy mają rozegrane po 100 meczów w ekstraklasie. A co do Świerczoka, każdy chciałby powtórzyć coś takiego, co mu się udało... - kończy Przemysław Szkatuła.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku