Polonia Bytom, czyli jak szybko można wpaść w przeciętność
30.05.2010
Komentarz
Damian Bartyla (prezes Polonii): Mieliśmy wzloty i upadki. Jesienią nasza gra była bez dwóch zdań lepsza. Nadal się zastanawiamy, skąd taka obniżka formy. Nie można wszystkiego tłumaczyć odejściem dwóch zawodników: Rafała Grzyba i Michała Zielińskiego. Pojawił się wiosną nawet niepokój, jak długo potrwa walka o utrzymanie. Na szczęście w porę zaczęliśmy znów punktować i ostatecznie zajęliśmy siódme miejsce, które jest całkiem przyzwoitą lokatą.
Plus
Za to, że z porównywalnym budżetem do Piasta Gliwice i Odry Wodzisław, klub z Bytomia znów dał sobie radę. Co ważne! Jesienią mecze w Bytomiu uchodziły za jedne z najciekawszych w ekstraklasie. Kamery telewizyjne Canal+ przyjeżdżały z ochotą, bo wiedziały, że nie będzie się można nudzić. Rajdy Marcina Radzewicza czy dośrodkowania Marka Bażika zapamiętali nawet kibice w Gdyni czy Białymstoku.
Minusy
Drużyna zimą miała niemal zapewnione utrzymanie. Można było zbudować zespół pod kątem nowego sezonu, ogrywać młodych zawodników. Wiosna okazała się tymczasem niewypałem, a w dodatku latem drużynę trzeba budować niemal od nowa. Nie udało się znaleźć pełnowartościowego następcy Rafała Grzyba, bo Łukasz Tymiński dostał tyle okazji do gry, że zdążył tylko zasygnalizować, że warto mu dać kolejne szanse.
Najlepszy zawodnik
Adrian Klepczyński - bo nigdy nie schodził poniżej przyzwoitej formy. A warto sobie przypomnieć, że kilka lat temu doznał poważnej kontuzji i został skreślony przez Michała Probierza. Pewnie rozstałby się z Bytomiem, gdyby nie przyjście Marka Motyki. Został i dziś trudno sobie bez niego wyobrazić defensywę Polonii. O miano najlepszego zawodnika walczyli również Marek Bażik i Marcin Radzewicz, lecz oni mieli okresy, kiedy imponowali, ale również i momenty, kiedy obniżali loty.
Najlepszy mecz
Polonia Bytom - Piast Gliwice 4-0. Dzieło zniszczenia rywali rozpoczął Grzegorz Podstawek. Polonia wchodziła w pole karne rywali jak w masło. Podkręcała tempo do tego stopnia, że zawodnicy Piasta mieli problemy, aby za nim nadążyć. Wreszcie na boisku pojawił się Jacek Trzeciak i strzelił kolejne dwie bramki, które podkreśliły dominację zespołu z Bytomia.
Rozczarowanie
Cała polityka transferowa na przestrzeni ostatniego roku. A najlepszym przykładem jest Vladimir Karalić, który strzelał gole co prawda w sparingach, ale w lidze nie rozegrał nawet minuty!
Damian Bartyla (prezes Polonii): Mieliśmy wzloty i upadki. Jesienią nasza gra była bez dwóch zdań lepsza. Nadal się zastanawiamy, skąd taka obniżka formy. Nie można wszystkiego tłumaczyć odejściem dwóch zawodników: Rafała Grzyba i Michała Zielińskiego. Pojawił się wiosną nawet niepokój, jak długo potrwa walka o utrzymanie. Na szczęście w porę zaczęliśmy znów punktować i ostatecznie zajęliśmy siódme miejsce, które jest całkiem przyzwoitą lokatą.
Plus
Za to, że z porównywalnym budżetem do Piasta Gliwice i Odry Wodzisław, klub z Bytomia znów dał sobie radę. Co ważne! Jesienią mecze w Bytomiu uchodziły za jedne z najciekawszych w ekstraklasie. Kamery telewizyjne Canal+ przyjeżdżały z ochotą, bo wiedziały, że nie będzie się można nudzić. Rajdy Marcina Radzewicza czy dośrodkowania Marka Bażika zapamiętali nawet kibice w Gdyni czy Białymstoku.
Minusy
Drużyna zimą miała niemal zapewnione utrzymanie. Można było zbudować zespół pod kątem nowego sezonu, ogrywać młodych zawodników. Wiosna okazała się tymczasem niewypałem, a w dodatku latem drużynę trzeba budować niemal od nowa. Nie udało się znaleźć pełnowartościowego następcy Rafała Grzyba, bo Łukasz Tymiński dostał tyle okazji do gry, że zdążył tylko zasygnalizować, że warto mu dać kolejne szanse.
Najlepszy zawodnik
Adrian Klepczyński - bo nigdy nie schodził poniżej przyzwoitej formy. A warto sobie przypomnieć, że kilka lat temu doznał poważnej kontuzji i został skreślony przez Michała Probierza. Pewnie rozstałby się z Bytomiem, gdyby nie przyjście Marka Motyki. Został i dziś trudno sobie bez niego wyobrazić defensywę Polonii. O miano najlepszego zawodnika walczyli również Marek Bażik i Marcin Radzewicz, lecz oni mieli okresy, kiedy imponowali, ale również i momenty, kiedy obniżali loty.
Najlepszy mecz
Polonia Bytom - Piast Gliwice 4-0. Dzieło zniszczenia rywali rozpoczął Grzegorz Podstawek. Polonia wchodziła w pole karne rywali jak w masło. Podkręcała tempo do tego stopnia, że zawodnicy Piasta mieli problemy, aby za nim nadążyć. Wreszcie na boisku pojawił się Jacek Trzeciak i strzelił kolejne dwie bramki, które podkreśliły dominację zespołu z Bytomia.
Rozczarowanie
Cała polityka transferowa na przestrzeni ostatniego roku. A najlepszym przykładem jest Vladimir Karalić, który strzelał gole co prawda w sparingach, ale w lidze nie rozegrał nawet minuty!
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów