Polonia Bytom będzie stawiała na młodych zawodników?

12.04.2010
Musi tylko zapewnić sobie utrzymanie w ekstraklasie. - Od dawna mówiłem, że chcę taki wariant wcielić w życie - zapewnia Jurij Szatałow. Ostatnio najmłodszy gracz w jego składzie miał... 26 lat.
Informowaliśmy niedawno, że Polonia miała w ostatnio rozegranej kolejce najstarszą wyjściową jedenastkę spośród śląskich zespołów. Każdy zawodnik średnio liczył sobie 30,5 lat! - Budując kadrę nie patrzymy na wiek, a na umiejętności. Za przykład podam Jacka Trzeciaka, który w tym roku będzie miał 37 lat, za to nadal ma jedne z najlepszych wyników badań motorycznych w zespole! - przekonuje prezes Damian Bartyla. Inna sprawa, że za doświadczonego Jacka Kurantego czy Macieja Bykowskiego zimą nie trzeba było zapłacić ani złotówki (co innego pensje kontraktowe). A za utalentowanego młodziana na ogół trzeba "odpalić" ekwiwalent za wyszkolenie.

Niemniej w kadrze Polonii jest kilku dobrze rokujących graczy w młodym wieku. - Będziemy chcieli w tym sezonie jeszcze wypróbować Adriana Bastę, Wojciecha Reimana czy też Łukasza Tymińskiego. Bo jak sprawdzić ich przydatność, jeśli nie w meczach ligowych? - zaznacza Bartyla, co spotyka zrozumienie ze strony trenera. - Dwaj ostatni zawodnicy są wypożyczeni. Na razie przyglądam się im na treningach, ale już od dawna mówiłem, że jeśli się utrzymamy, dam im szansę - przypomina Jurij Szatałow. Do wykonania celu pozostało zdobyć kilka punktów.

Nadzieje przy Olimpijskiej wiążą również z 19-letnimi: Dawidem Paszlińskim i Mateuszem Dreszerem. W sparingach obaj regularnie grali i zbierali dobre opinie. Sęk w tym, że na Zachodzie zawodnicy w ich wieku decydują o losach meczów mistrzowskich i są już gwiazdami swoich zespołów...
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również