Polonia - Buducnost 1-2. Dekoncentracja zaczyna przeszkadzać

14.02.2010
- Były momenty bardzo dobre i złe - ocenił trener Jurij Szatałow. Polonia, jego zdaniem, potrafiła przejąć inicjatywę, a w końcówce posiadała przewagę w meczu z wicemistrzem Czarnogóry.
Obie bramki bytomianie stracili po stałych fragmentach gry. Jedną z nich po rzucie rożnym. Przysnęło dwóch obrońców i zawodnik Buducnosti z bliska wpakował piłkę do siatki. - Już na rozgrzewce było widać, że nasi piłkarze są zdekoncentrowani. I potem, niestety, też to było widać - przyznał Jurij Szatałow.

Kontaktowego gola strzelił Grzegorz Podstawek, a całą sytuację wypracował Maciej Bykowski, który w agresywny sposób atakował jednego z obrońców. Wreszcie ten popełnił błąd i "Podstaw" z bliska wpakował piłkę do siatki.

Końcowe 10 minut to zupełna dominacja Polonii. Najlepszą okazję miał Jacek Trzeciak. Doświadczony piłkarz nie wykorzystał jednak rzutu karnego. Co gorsza, kontuzji w tym meczu doznał Szymon Sawala.

Poprawnie wypadł Peter Petrasz. - Miał problemy z taktyką, ale widać, że potrafi grać - ocenił Szatałow. Już przed sparingiem do domu odleciał Artem Kasjanow. Ukrainiec nie przekonał szkoleniowca w trakcie treningów.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również