Polonia B. - Polonia W. 1-0. Najwięcej emocji wzbudzały... meldunki spikera
15.05.2010
Siódmą lokatę bytomianie zawdzięczają sobie i Lechii Gdańsk, która pokonała Jagiellonię Białystok. A mogło być jeszcze lepiej, gdyby Ruch Chorzów uporał się z Koroną Kielce. Tak się nie stało, ale i tak publiczność wybuchała radością, gdy spiker zdradzał wyniki z innych stadionów. Było wówczas chyba nawet głośniej niż podczas poszczególnych akcji niebiesko-czerwonych.
- Zaczęliśmy dobrze, ale po 25-minutach zabrakło nam agresywności - nie krył rozczarowania Jose Maria Bakero, trener przyjezdnych. Jego zawodnicy nie upilnowali przy stałym fragmencie gry Błażeja Telichowskiego, który wykończył idealne dośrodkowanie Marka Bażika. - Świetne dogranie, nie mogłem tego nie strzelić - mówił z uznaniem obrońca, który do Bytomia przywędrował z... Polonii Warszawa. - Trzymałem kciuki za moim byłym klubem, żeby nie spadł. A gdy to już stało się faktem, to... należało go skarcić - uśmiechnął się Telichowski.
Po bramce obie drużyny zaczęły przynudzać. - Trudno się zmobilizować, gdy nie gra się już o żadne miejsce w tabeli - usprawiedliwiał Szatałow. Z drugiej strony, do "podniesienia" z murawy były duże pieniądze. Każde miejsce wyżej wiązało się z dodatkową premią 200 tysięcy zł dla drużyny. - To prawda, aczkolwiek wychodząc na boisko całkowicie się o nich zapomina - przekonywał Jacek Trzeciak, którego nazwisko kilkakrotnie skandowane było przez trybuny. Gdy kapitan Polonii opuszczał boisko, rozległo się najgłośniej: "nie ma Polonii bez Jacka, nie ma Polonii".
Powód? Trener Szatałow rzekomo nie widzi miejsca w zespole dla ikony klubu w przyszłym sezonie. - Moja przyszłość wyjaśni się w przyszłym tygodniu - zdradził 37-letni "Trzeci", chętniej opowiadając jednak o samym meczu. - Zasłużyliśmy na zwycięstwo. Stworzyliśmy dużo fajnych sytuacji, były też oczywiście gorsze momenty. Zaimponowała mi dopingująca nas bez przerwy publiczność - chwalił trybuny kapitan. Zawodnicy Polonii podziękowali po ostatnim gwizdku kibicom za cały sezon, oddając im także swoje koszulki.
Konferencja prasowa
Jurij Szatałow (trener Polonii B.): "Czarne koszule" to dobrze poukładany taktycznie zespół, mieli przez wiele minut przewagę. My zagraliśmy z charakterem.
Jose Maria Bakero (trener Polonii W.): Dopiero w drugiej połowie zagraliśmy "swoje". Przegraliśmy, ale zobaczymy się w przyszłym sezonie.
- Zaczęliśmy dobrze, ale po 25-minutach zabrakło nam agresywności - nie krył rozczarowania Jose Maria Bakero, trener przyjezdnych. Jego zawodnicy nie upilnowali przy stałym fragmencie gry Błażeja Telichowskiego, który wykończył idealne dośrodkowanie Marka Bażika. - Świetne dogranie, nie mogłem tego nie strzelić - mówił z uznaniem obrońca, który do Bytomia przywędrował z... Polonii Warszawa. - Trzymałem kciuki za moim byłym klubem, żeby nie spadł. A gdy to już stało się faktem, to... należało go skarcić - uśmiechnął się Telichowski.
Po bramce obie drużyny zaczęły przynudzać. - Trudno się zmobilizować, gdy nie gra się już o żadne miejsce w tabeli - usprawiedliwiał Szatałow. Z drugiej strony, do "podniesienia" z murawy były duże pieniądze. Każde miejsce wyżej wiązało się z dodatkową premią 200 tysięcy zł dla drużyny. - To prawda, aczkolwiek wychodząc na boisko całkowicie się o nich zapomina - przekonywał Jacek Trzeciak, którego nazwisko kilkakrotnie skandowane było przez trybuny. Gdy kapitan Polonii opuszczał boisko, rozległo się najgłośniej: "nie ma Polonii bez Jacka, nie ma Polonii".
Powód? Trener Szatałow rzekomo nie widzi miejsca w zespole dla ikony klubu w przyszłym sezonie. - Moja przyszłość wyjaśni się w przyszłym tygodniu - zdradził 37-letni "Trzeci", chętniej opowiadając jednak o samym meczu. - Zasłużyliśmy na zwycięstwo. Stworzyliśmy dużo fajnych sytuacji, były też oczywiście gorsze momenty. Zaimponowała mi dopingująca nas bez przerwy publiczność - chwalił trybuny kapitan. Zawodnicy Polonii podziękowali po ostatnim gwizdku kibicom za cały sezon, oddając im także swoje koszulki.
Konferencja prasowa
Jurij Szatałow (trener Polonii B.): "Czarne koszule" to dobrze poukładany taktycznie zespół, mieli przez wiele minut przewagę. My zagraliśmy z charakterem.
Jose Maria Bakero (trener Polonii W.): Dopiero w drugiej połowie zagraliśmy "swoje". Przegraliśmy, ale zobaczymy się w przyszłym sezonie.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów