Polonia B. - Odra 1-1. Wodzisławianie nadal niepokonani na Śląsku

09.04.2009
Odra podtrzymała passę derbowych meczów. Od sześciu nie przegrała, cztery z nich wygrywając. W Bytomiu ugrała remis... - W bardzo szczęśliwych okolicznościach - przyznał Krzysztof Markowski.
- No card - przekonywał łamaną angielszczyzną Deivydas Matulevicius, który na kwadrans przed końcem meczu wyleciał z boiska po drugiej żółtej kartce. Jego zdaniem - niesłusznej. Nie sposób jednak uznać go za antybohatera meczu. Wręcz przeciwnie. Trudno wyobrazić sobie, by bez niego Odra zdołała wywieźć z Bytomia remis. Litwin na chwilę przed przerwą wykorzystał prostopadłe podanie Wosia i skierował piłkę do bramki obok bezradnego Peskovicia. Tym samym goście dogonili Polonię, która uciekła im kilkanaście minut wcześniej.

Sporo dobrego zrobił wówczas dla gospodarzy... Kokoszka, który w prosty sposób stracił piłkę na lewym skrzydle. Później wszystko potoczyło się już błyskawicznie. Radzewicz, Bażik, w końcu futbolówka trafiła pod nogi Grzyba, który plasowanym uderzeniem umieścił ją przy prawym słupku. Kolejny w tym sezonie efektowny gol pomocnika bytomian. - Jak się strzela tak ładne bramki? Też chciałbym znać na to receptę - śmiał się Rafał Grzyb.

Tak jemu, jak i jego kolegom po zakończeniu meczu do śmiechu nie było. Polonia, choć z każdą upływającą minutą rzucała do ofensywy coraz więcej sił, nie dopięła swego. A miała ku temu okazje. Te najlepsze Podstawek, Tomasik i Zieliński. Co ciekawe, największe zagrożenie ze strony Odry istniało za sprawą Markowskiego. Rezerwowy wodzisławian był bliski szczęścia po uderzeniu z rzutu wolnego. - Gdyby jeden z rywali nie podbił piłki, to kto wie... - żałował popularny "Maro". Po zaciętym pojedynku drużyny podzieliśmy się punktami. - Z racji tego, że ostatni fragment graliśmy w osłabieniu, nie jest to dla nas zły rezultat - podsumował Ryszard Wieczorek, trener przyjezdnych.

Pod sztaniami

[b]Krzysztof Markowski [/b](obrońca Odry): Wywalczyliśmy punkt w szczęśliwych okolicznościach. Zwłaszcza w pierwszej połowie inicjatywa należała do Polonii. Z drugiej jednak strony z minuty na minutę się rozkręcaliśmy. Ważne, że rywale nie "odjechali" nam w tabeli.

[b]Rafał Grzyb[/b] (pomocnik Polonii): Mieliśmy optyczną przewagę, ale zabrakło nam szczęścia. Bez wątpienia to Odra jest bardziej zadowolona z wyniku.

[b]Sławomir Szary [/b](obrońca Odry): Wiedzieliśmy, czego spodziewać się po przeciwniku. Niemniej jednak nie był to najlepszy mecz w naszym wykonaniu. Tym bardziej cieszy punkt zdobyty na trudnym terenie, gdzie problemy miały najlepsze drużyny ligi. Spotkały się dzisiaj dwa najbardziej niedoceniane zespoły ekstraklasy.

[b]Michał Zieliński [/b](napastnik Polonii): Goście mogą nam podziękować, bo sami podarowaliśmy im ten remis. Mam tak ogromny niedosyt, że nie wiem nawet, jakich słów użyć.

[b]Marcin Radzewicz[/b] (pomocnik Polonii): Byliśmy zdecydowanie lepsi. To my prowadziliśmy grę. Odra nie zasłużyła na zdobycz punktową.

Konferencja prasowa

[b]Ryszard Wieczorek [/b](trener Odry): W tej chwili w lidze nie brakuje sytuacji stykowych, stąd wyniki remisowe. Każdy walczy o życie, aby się utrzymać. Dziś piłkarskich fajerwerków było za mało. Brakowało płynności w naszej grze, o co mam pretensje do swoich zawodników.

[b]Jurij Szatałow[/b] (trener Polonii): Ani Odra, ani my nie jesteśmy zadowoleni z remisu. Mecz był nerwowy, a gra szarpana. Jestem zadowolony ze swojego zespołu. Coraz lepiej wygląda to pod względem kondycyjnym i taktycznym. Odra bardzo dobrze ustawiała się jednak w środku pola. Mieliśmy mało miejsca na rozwinięcie ataku pozycyjnego.
autor: Krzysztof Kubicki, Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również