Polonia B. - Jagiellonia 1-0. Bytomianie zapewnili sobie utrzymanie
23.05.2009
- Chciałem pomóc drużynie, a wyszło odwrotnie. Sfaulowałem Tomasika i jedyne co mogę, to przeprosić kolegów oraz kibiców - rozpaczał sytuację z 2. minuty bramkarz gości, Rafał Gikiewicz, kiedy to Jacek Trzeciak wykorzystał rzut karny i otworzył wynik spotkania. Golkiper Jagiellonii przez cały mecz próbował się zrehabilitować. Uratował swój zespół w kilku sytuacjach, ale czuł wielki niedosyt. - Nikt nie będzie pamiętał udanych interwencji. Każdy będzie wspominał, że już na samym początku jedną akcją przekreśliłem nasze szanse - rzucił zdenerwowany.
Tym, który mógł zapewnić Polonii okazalsze zwycięstwo był Michał Zieliński. Jego skuteczność była jednak daleka od zadowalającej. - Powinienem szybciej zakończyć tą nerwówkę - żałował niewykorzystanych sytuacji napastnik. - Nie ma co narzekać. Michał miał kilka okazji. Szkoda, dzisiaj nie strzelił, ale najistotniejsze, że cel został osiągnięty - pocieszał kolegę Jacek Trzeciak, kapitan bytomian.
Nerwowo pod bramką gospodarzy było szczególnie tuż po wznowieniu drugiej odsłony. Goniąca wynik Jagiellonia, powinna wyrównać, ale Grosicki oraz dwukrotnie Frankowski przegrali pojedynki z bramkarzem gospodarzy. To było jednak praktycznie wszystko, na co było stać przyjezdnych. Poloniści rezultat dowieźli do końca i zapewnili sobie byt w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Pod szatniami
[b]Jerzy Brzęczek[/b] (pomocnik Polonii): Rywale mieli kilka okazji, aby wyrównać. Dopisało nam jednak szczęście i utrzymanie stało się faktem. Chylę czoła przed kolegami. Polonia to zespół z wielkim charakterem i w pełni zasługuje na grę w ekstraklasie.
[b]Krzysztof Król[/b] (pomocnik Jagiellonii): Od początku musieliśmy zmienić taktykę. Odkrycie się narażało nas na kontry. Błędy w obronie mogły zakończyć się ponownie tragicznie. Na szczęście przeciwnik był nieskuteczny. Szkoda tylko, że o nas również musimy tak powiedzieć.
[b]Jacek Trzeciak[/b] (pomocnik Polonii): Jagiellonia do końca walczyła. Nasz zespół zasługuje jednak na pochwały. Przez cały sezon wszyscy dawali z siebie wszystko w jednym celu. W końcu możemy odetchnąć.
Konferencja prasowa
[b]Michał Probierz[/b] (trener Jagiellonii): Przyjechaliśmy z nastawieniem ofensywnym. Nie spodziewaliśmy się jednak, że już od pierwszych minut będziemy musieli odrabiać straty. Chcieliśmy przełamać niemoc strzelecką na wyjazdach, ale jeżeli nie wykorzystuje się takich sytuacji jak na początku drugiej połowy, to ciężko wygrać.
[b]Jurij Szatałow[/b] (trener Polonii): Mecz mógł się podobać. Pokazaliśmy dobrą piłkę, było kilka ciekawych akcji. Najważniejsze jednak, że w przyszłym sezonie również będziemy walczyć w ekstraklasie.[b]
[/b]
Tym, który mógł zapewnić Polonii okazalsze zwycięstwo był Michał Zieliński. Jego skuteczność była jednak daleka od zadowalającej. - Powinienem szybciej zakończyć tą nerwówkę - żałował niewykorzystanych sytuacji napastnik. - Nie ma co narzekać. Michał miał kilka okazji. Szkoda, dzisiaj nie strzelił, ale najistotniejsze, że cel został osiągnięty - pocieszał kolegę Jacek Trzeciak, kapitan bytomian.
Nerwowo pod bramką gospodarzy było szczególnie tuż po wznowieniu drugiej odsłony. Goniąca wynik Jagiellonia, powinna wyrównać, ale Grosicki oraz dwukrotnie Frankowski przegrali pojedynki z bramkarzem gospodarzy. To było jednak praktycznie wszystko, na co było stać przyjezdnych. Poloniści rezultat dowieźli do końca i zapewnili sobie byt w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Pod szatniami
[b]Jerzy Brzęczek[/b] (pomocnik Polonii): Rywale mieli kilka okazji, aby wyrównać. Dopisało nam jednak szczęście i utrzymanie stało się faktem. Chylę czoła przed kolegami. Polonia to zespół z wielkim charakterem i w pełni zasługuje na grę w ekstraklasie.
[b]Krzysztof Król[/b] (pomocnik Jagiellonii): Od początku musieliśmy zmienić taktykę. Odkrycie się narażało nas na kontry. Błędy w obronie mogły zakończyć się ponownie tragicznie. Na szczęście przeciwnik był nieskuteczny. Szkoda tylko, że o nas również musimy tak powiedzieć.
[b]Jacek Trzeciak[/b] (pomocnik Polonii): Jagiellonia do końca walczyła. Nasz zespół zasługuje jednak na pochwały. Przez cały sezon wszyscy dawali z siebie wszystko w jednym celu. W końcu możemy odetchnąć.
Konferencja prasowa
[b]Michał Probierz[/b] (trener Jagiellonii): Przyjechaliśmy z nastawieniem ofensywnym. Nie spodziewaliśmy się jednak, że już od pierwszych minut będziemy musieli odrabiać straty. Chcieliśmy przełamać niemoc strzelecką na wyjazdach, ale jeżeli nie wykorzystuje się takich sytuacji jak na początku drugiej połowy, to ciężko wygrać.
[b]Jurij Szatałow[/b] (trener Polonii): Mecz mógł się podobać. Pokazaliśmy dobrą piłkę, było kilka ciekawych akcji. Najważniejsze jednak, że w przyszłym sezonie również będziemy walczyć w ekstraklasie.[b]
[/b]
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów